top of page
482253556_952404710408561_1485232305755490584_n.jpg

Art. Jazzus Przemysław Adamowski

Mój samotny świat pusty dom gdzieś na skraju lasu cisza niosąca się na pustce dźwięków membran krzykiem zasznurowane usta Kilka lat temu rozdwojeniem jaźni wessał mnie wszechświat lufę do skroni przystawiała wysoce wrażliwa osobowość biec do przodu do tchu utraty kazało dorosłe dziecko alkoholika Jak zapałkę złamał mnie fotel u psychologa ratunku szukałem w zaklęciach i runach grając rozpaczą na pustych szklankach patrząc w nocne niebo przez butelki szklane dno Już tyle szans dało mi życie by w miłości spalać się jak zapałki by potem z popiołów wstawać na równe nogi rok temu znów pokochał mnie Orion na kolejnych asteroidach mijałem tysiące małych książąt zachwyconych swoją różą rozumiejąc jedno dla tych co żyją szybko tym bardziej wszystko zmienia się tak wolno... -------------------------- Marcin Lorek 12.10.2023 Art. Jazzus Przemysław Adamowski

483506596_952408673741498_2677104836547720497_n.jpg

Art. Midnight garden

Lubię kiedy pada deszcz spadające krople gubią się w koronach drzew pukają miarowo w parapet na szklanej tafli okna rysują kolejne witraże Liście jakby w ostatnim tchu agoni tańczą na wietrze wiatr coraz bardziej smaga kolejne gałęzie w oddali słychać grom jasny błysk na niebie Na czarnych chmur atłasie błysk flesza uchwycił kolejną świetlną iluminację później przychodzi cisza jakby całkiem martwa nigdy nie wiem czy to ta po czy przed burzą ----------------------- Marcin Lorek 14.10.2023 Art. Midnight garden

482022879_952590270390005_7517873245556345865_n.jpg

Art. Selena Polazzo

Czasem wszystko staje zamykam się w pustce stojąc w martwym punkcie zamierając w pół słowa w zegarze krzyczy kukułka jestem w pół do wiersza Mroźne powietrze jesień pod stopami szeleszczą róż czarnych opadłe płatki czasem czuję cię jeszcze w kącikach ust a może to tylko puste słowa dźwięczą na końcu języka Sam już nie wiem czy to te... syndromy we mnie czy kłamią mnie zmysły wszystkie Coraz bardziej mroźno wiatr pieści chłodem chyba że to właśnie ja mam serce już całkiem zimne sen śniony we śnie czy koszmar na jawie ---------------------------- Marcin Lorek 18.10.2023 Art. Selena Polazzo

481078954_952590470389985_656964036314227344_n.jpg

Art. Cesar Biojo

W słodkim listopadzie pożółkłe liście opadają z deszczem w blasku świateł robi się jakby ciemniej Natłok czarnych myśli przybija umysł do obdartych z tynku ścian Za życia requiem dla własnych marzeń i snów choć za dnia wciąż świeci słońce ciepłem muska policzek Księżyca druga strona już nie tak ciemna lecz nadal cieniem kładzie się w kolejnych wersach Chcesz wstać znad bielą świecącej kartki w kaftan ciasno spinają wspomnienia podnosisz głowę w tle ona jej spojrzeniem oddychasz choć wciąż za gardło trzyma ta pieprzona depresja w niemocy łamiesz stalówkę pióra --------------------------- Marcin Lorek 10.11.2022 Art. Cesar Biojo

482011374_952591260389906_6385495982315269850_n.jpg

Foto: Daniel Kordan

Potykam się o czerwień ścian na szachownicy czarno białych pól przesuwając wyblakłe strofy po nadgryzionych czasem stronach mijam się z własnymi potłuczonymi myślami Uciekasz mi przez palce jak ziarenka piasku rzucasz się na wiatr tańcząc w koronach drzew czasem cię jeszcze słyszę w szumie górskich potoków niekiedy śmiejesz się jeszcze biegnąc przez doliny Patrzę później w puste dłonie choć jeszcze tobą ciepłe zanurzam się powoli w ciszą krzyczącą pustkę tylko wahadło czasu buja się miarowo opadając powoli z każdą chwilą -------------------------- Marcin Lorek 19.10.2023 Foto: Daniel Kordan

482005075_952591237056575_8882374688621838721_n.jpg

Art. Mitch Mohrhauser

Podarłem duszę w krętych uliczkach własnych snów przyszłaś ty i twoje zwinne palce Biorąc mnie w cudzysłowów twojego ciepła kojąc wszystko co czarne muskasz delikatnie policzek wnikasz do wewnątrz rozpływając się w krwiobiegu Mnie myśli natrętne wciąż duszą powoli zabierając powietrze przyjdź jeszcze raz choćby we śnie przyjdź sobą daj mi powietrze ------------------------- Marcin Lorek 19.10.2023 Art. Mitch Mohrhauser

481358115_953251736990525_1061284687928977016_n.jpg

Foto: Mario Digirolamo

Spędziłem dziś dzień z Edgarem zanurzony w jego opowiadania sprzed wieków piórem snute opowieści Byłem z nim w tych wszystkich czarnych miejscach pustką w zakamarkach duszy lękiem w istocie istnienia ze strachem co jasność umysłu odbiera Spacerowaliśmy pustymi alejkami snów w czasach zarazy mroczni doktorzy plagi nad nami kruki piekieł strażnicy Nic by nie było w tym dziwnego niby inne czasy a jednak nadal maski w teatrze życia tak realnie współczesne ----------------------- Marcin Lorek 09.01.2024 Foto: Mario Digirolamo

482244193_953295080319524_6623209044781436103_n.jpg

Foto. Milady

Kupiłem dziś czerwoną wstążkę już słyszę na niej twój słodki zapach na ciepłym aksmicie pachnie mi twój krzyk Zawędrujemy nocą w duszy esencję wypełniając przyjemności kielich po same brzegi nie uronię przy tym żadnej kropli Gdy spływać będzie po drżących udach gorącą ścieżką później opadniesz cieniem w miękkość pościeli szeptając rozkoszą wszystkie grzechy w jedwabne poduszki --------------------------- Marcin Lorek 28.01.2024 Foto. Milady

482236414_953296090319423_3208558086179764233_n.jpg

Art. Milady

Najpiękniejsza muzyka rodzi się gdy w gwarze życia hałasie ulic dotykasz najczulej Kreślisz kaligrafią palców klucze wiolinowe kolejne nuty płyną po przyjemności pięciolinii Unosisz się muzyką wolnych oddechów rytmem zanurzasz się w przestrzeń gdy szybciej brzmią przyjemności dźwięki całkiem po duszę w niej zasłuchany ---------------------- Marcin Lorek 30 01.2024 Art. Milady

482083507_953297503652615_3736036759059515081_n.jpg

Fot. Midnight garden

Coraz bliżej północ mnie już niesforne myśli wodzą na pokuszenie Już mi się marzą na końcu języka te słodyczy wilgotne krople Te gorące dłonie w miękkim dywanie ciało rozgrzane już mi się śni na jawie tych moich ulubionych jęków parę ------------------------- Marcin Lorek 01.02.2023 Fot. Midnight garden

482078375_953299233652442_6899927819161737661_n.jpg

Art. Muerta

Kiedy słońce gaśnie za oknem rodzi się mrok wstaje czarnych dusz noc w świetle ulicznych latarni puste pętle rzucają cienie nawet liście wiatrem milkną chowając się przerażone Wtedy właśnie w blasku wyblakłych gwiazd wewnątrz światło zaczyna nieśmiało migotać świadomością podróż przez światy i dzieje pieśni i bębny zaklęcia runy Wszystko po to by zrozumieć że w mroku też światło jest w świetle kryje się mrok jedno bez drugiego istnieć nie może tak spójne jak życie i śmierć ----------------- Marcin Lorek 03.02.2024 Art. Muerta

481981678_953300206985678_4086032951391071012_n.jpg

Foto: DB- Team Dariusz Biczyński 

Spełnieniem nocy jesteś gdy tak z odbitymi śladami paciorków pachniesz posłuszeństwem kiedy te wszystkie zaczerwienione miejsca smakują grzechem Smaki rozkoszy pęrlą się jeszcze na końcu języka delektuje się nimi rozpalone podniebienie Palce wciąż pachną esencją twojej duszy czuć na nich vibrato twojego ciała nadal drży powietrze wokół ciebie ------------------------- Marcin Lorek 04.02.2024 Foto: DB- Team Dariusz Biczyński

481981283_953301433652222_5563294527350948151_n.jpg

Art. Brooke Shaden

Pełzamy w alejach oczekiwań nadwyraz roszczeniowi rozszczepieni na atomy własnych uczuć z tysiącem żądań zapominając że wszystko od nas wychodzi Każda myśli i słowo jest wytworem naszego umysłu chcemy być od innych lepsi zapominając że każdego dnia powinniśmy być lepszą wersją siebie Obarczamy się nie miłością wykrzykujemy do tłumu gniew za własne porażki bo wszystko co jest zaczęte w nas się rodzi i w nas też umiera czasem to po prostu nie uwagi chwila -------------------------- Marcin Lorek 06.02.2024 Art. Brooke Shaden

484533408_956218320027200_7498627894460250239_n.jpg

Art by AI

Na ostrzu potłuczonych kartek za witrażami wyblakłych słów krążą myśli miarowe jak podróż sekundnika wokół tarczy zegara Całkiem nieposkladane natrętne czasem rozbite na ostrzu pióra brzękiem potłuczonego szkła niosą się krzyku falami na dźwięku membranach Potem noc w parapet miarowo stukają deszczu krople kolejny raz cisza taka jak ta a w niej pustka milczenie na końcu ja -------------------- 09.09.2024 Marcin Lorek Art by AI

483417052_956218820027150_1118444366743681291_n.jpg

Art. Emilia Wilk

Bo najpiękniejsze światło kryje się w ciemności myślami podsyca emocje ciszą budzi pragnienia mrok sprawia że cierpnie skóra Dreszcze podsycają głód który do granic rośnie czekasz na to co najprzyjmniesze że się stanie tak nieoczekiwanie szept przy płatku ucha wilgotne wiersze w szufladzie na poddaszu grzechem uwięziona dusza Kiedy już przychodzi zapachem pieści ciało rozpływa się w ustach na nagiej skórze pożądaniem piszesz słowa najczulsze --------------------------- Marcin Lorek 12.09.2024 Art. Emilia Wilk

480257333_956336970015335_7696081222246679480_n.jpg

Art. Laura Makabresku

Nie odchodź nad ranem gdy tylko kończy się sen nie przychodź nocą kiedy kończy się bez ciebie kolejny dzień bo wciąż tak ogromną pustkę mam w sobie Dziś jeszcze szybciej niż kiedyś do przodu gonię bardziej zapadam się w sobie wciąż w głowie tluczę się kolejny nie zaczęty wiersz urywa się gdzieś na skraju ust jak zgubiony rytm słowa zapomniane w recytowanym tekście Miałaś mnie już zawsze za dłoń trzymać tymczasem na niebie kolejna gwiazda umiera na tramwajowych szybach kolejnych kropel deszczu agonia wciąż pamiętam zimne usta chłodne dłonie ciało roztrzęsione w garści kilka pigułek jak dobrze że to tylko we śnie może jednak na jawie we mgle spacer wyobraźnią palce maczane w słodkim listopadzie ------------------- Marcin Lorek 30.10.2024 Art. Laura Makabresku

WhatsApp Image 2026-10-17 at 15.33_edited.jpg

Art. Rafał Masiulaniec

Czas jest odpowiedzią sumą wszystkich pragnień oddechów tęsknoty wzruszeń pełnych nadziei jest wszystkim co posiadasz najbardziej ceną walutą Jest darem który dając nigdy nie odzyskasz zważaj zatem jak się nim dzielisz kogo nim obdarowujesz bo jest bezwrotny nieoprocentowany W czasie znana jest tylko teraźniejszość przeszłość jest historią przyszłość to tylko opowieść z krainy fantazy Więc jeśli masz kogoś obok nie marnuj czasu dotknij go pocałuj nie uciekaj nie planuj bo jutro może być tylko ziarnkiem piasku w klapsydrze z przeszłości echem ----------------------- Marcin Lorek 02.07.2023 Art. Rafał Masiulaniec

WhatsApp Image 2026-10-17 at 15.36.45.jpeg

Art: Casey Baught

Lubię mieć brudne tobą linie papilarne czuć rozkosz na końcu języka zaklinać krzyk dźwiękiem kolejnego supełka Lubię nocne niebo miliony gwiazd blask księżyca czerń spełnienia w twoich źrenicach najbardziej lubię tą gwiazdę polarną co z nieba zeszła wprost na twojej szyj skórę Lubię gdy masz wiatr we włosach radość w oczach tęsknotę w dłoniach gdy ze zdjęcia patrzysz na mnie tak bardzo dumnie lubię twoje kroki bo stawiasz je tak pewnie Jednak najbardziej kocham kiedy mój dotyk wywołuje na twoim ciele kolejne przyjemne dreszcze kiedy szeptasz mój tylko jesteś ---------------------- Marcin Lorek 09.07.2023 Art: Casey Baught

WhatsApp Image 2026-10-17 at 15.39_edited.jpg

Foto: Team Dariusz Biczyński

Na skraju ust w kącikach rzęs w odrobinie uśmiechu głębi spojrzenia pochowałaś skrzętnie pragnienia Szeptasz je cicho bezszelestnie tuż przy płatku ucha drzącym z podniecania głosem literujesz własne fantazje wibracją zmysłów pragniesz więcej Jednakże patrzysz nadal tak niewerbalnie spłoszona tylko te czerwone tasiemki w delikatnych dłoniach mówią wciąż do mnie cichą zmysłów muzyką ------------------------- Marcin Lorek 22.06.2023 Foto: Team Dariusz Biczyński

WhatsApp Image 2026-10-17 at 15.42_edited.jpg

Art. Dark side of blue

Od poczęcia balansując na ostrzu krawędzi drogami życia i śmierci między czernią i bielom mrokiem i światłem ożywczym tchnieniem trującym oddechem W wilczym szańcu skowytem watahy na skraju lasu wilcze ślepia głosy co wciąż krzyczą śpiewem kruka pod czarnych skrzydeł szleńczym łomopcie niekończący się lot skazańca A jednak te dwie siły żyją we mnie czarne i białe złe i dobre w jasności umieram w ciemności się odradzam otchłań się zanurzam by czarne skrzydła ogrzać w jasnym duszy ciepłym świetle ------------------------- Marcin Lorek 21.08.2023 Art. Dark side of blue

WhatsApp Image 2026-10-17 at 18.06_edited.jpg

Foto: Liminal Spaces

Błądzimy długimi korytarzami własnych słów pełnymi krętych bocznych alejek sami nie wiedząc do których chcemy zapukać drzwi Zaglądamy za każde które lekko się uchylą nie widząc że tuż za rogiem te dla nas właściwe są w pełni otwarte Ale może o te właśnie w życiu podróże chodzi o ten czas na rozwój i naukę miłości w całej zagmatwanej podróży istocie koniec końców staje się to piękne ---------------------- Marcin Lorek 02.01.2024 Foto: Liminal Spaces

WhatsApp Image 2026-10-17 at 18.12_edited.jpg

Art. Alchemia słów

Czasem brakuje mi już słów wysublimowanych pełnych finezji zwrotów grzesznych metafor To się te chwile kiedy mam od ciebie brudne linie papilarne ubierasz mnie wtedy w ciepło twoich dłoni Szepczę w ciebie credo moich słów pararelami zdań biorę cię w cudzysłowów lubię wtedy patrzeć jak zmysłami jesteś tak cudownie zasłuchana ------------------------ Marcin Lorek 04.02.2024 Art. Alchemia słów

482010511_951242283858137_8056255056479033520_n.jpg

Art. Ashly Lovett

Bezgranicznie pragnę smaku twoich zimnych ust na moich ustach mroźnych palcy na bijącym sercu Najbardziej Pragnę twoich czarnych źrenic wpatrzonych we mnie pełnych pożądania głodnych do granic Zgasną wtedy światła miasta ucichną gwarne uliczki pozostaną cienie w blasku martwych świateł ulicznych latarni Będziemy lewitować gdzieś pomiędzy tym co było jest i czego nie będzie niesieni wiatrem kruczoczarnych skrzydeł ------------------------- Marcin Lorek 07.08.2023 Art. Ashly Lovett

481957078_951241287191570_3969418102378081887_n.jpg

Art. Dark side of blue

Snuje się uliczkami własnych snów ciągle obecny życiem w krainie cienia chodząc skrajem świateł ulicznych latarni Tracąc oddech gdzieś pomiędzy wschodem i zachodem odmierzanym miarowo chaotycznym tętnem bijącego serca Przez dłonie przesypują się ziarenka czasu usilnie próbuję uchwycić choćby jedno zamykając je w dłoniach jakby czas nie ten nie to życie nie ten sen Wymazując się metodycznie z paraboli zdarzeń wskazówka sekundnika wciąż pogania minuty stroniąc od kolejnych życia godzin jednak kolejne dni wciąż mijają jak dużo ich jeszcze ile kroków by wreszcie przerwać tę nić ------------------------- Marcin Lorek 05.08.2023 Art. Dark side of blue

2.jpg

Art: Jetsyart Justin Estcourt

Gdy pękło mi niebo stanąłem na rostaju dróg w cieniu płaczących wierzb znów byłem sam z ciemnych chmur spadających kropel tysiące jak koktajl mieszanych ze łzami Bezsilność rozerwała mi serce uleczyć mógł tylko ten kto je zranil z nieba grom głośny grzmot umarła mi miłość na rękach życie pokazuje że warto zacząć jeszcze raz Choć odeszło wszystko litery na stronie pisane słowa już nie moje to wciąż jeszcze mogę napisać nowe lepsze Dla miłości zrobić miejsce by na nowych skrzydłach wciąż unosić się wyżej kochać życie wierszem oddychać na nowo być dla kogoś światłem siłą wodą ---------------------------- Marcin Lorek 19.07.2023 Art: Jetsyart Justin Estcourt

3.jpg

Art. Ti amo

Będziesz we mnie do ostatniego tchu zapisana w każdym oddechu Będę cię kochał do ostatniego uderzenia serca niesioną purpury płynącymi rzekami Będę cię miał pod powiekami po ostatni zachód słońca odbitą na oka siatkówce po ostatni wschód księżyca Jesteś płomieniem tlącym się w zagłębieniu dłoni alchemią mojej duszy jej nieodkrytym pierwiastkiem Jesteś blaskiem nocy lśniacym na tle bladego księżyca promieniem słońca który policzek muska ------------------------ Marcin Lorek 11.07.2023 Art. Ti amo

4.jpg

Foto: Alter ego

Była spokojna jak letnia chmura na błękitnym niebie w jednej chwili potrafiła stać się burzą granicami piekła pełna namiętności Potrafiła wciągnąć mnie w swój świat pełen perwersji jak za tajemniczego ogrodu drzwiami rozpalać zmysły do granic oplatając nagimi biodrami Zawsze głodna wieczne niespełniona spijała soki do ostatniej kropli wciąż pragnąc więcej... ----------------------- Marcin Lorek 02.07.2023 Foto: Alter ego

5.jpg

Art. Mister Grey

Lubię twoje nieprzyzwoite myśli okraszone odrobiną perwersji jesteś mi mani tak bliska piszesz wilgocią kreśląc biodrami nieskończoność gdy kolejny wers piórem maczam w tobie Przekraczasz wtedy Tak pewnie granice wyobraźni szepcząc do ucha głodu fantazję zamykasz mnie w sobie tak ciasno pożądaniem Tracimy oddech w jednym rytmie przyśpiesza puls wibruje powietrze spełnienia krzykiem ---------------------- Marcin Lorek 28.06.2023 Art. Mister Grey

6.jpg

Foto: Team Dariusz Biczyński 

Na skraju ust w kącikach rzęs w odrobinie uśmiechu głębi spojrzenia pochowałaś skrzętnie pragnienia Szeptasz je cicho bezszelestnie tuż przy płatku ucha drzącym z podniecania głosem literujesz własne fantazje wibracją zmysłów pragniesz więcej Jednakże patrzysz nadal tak niewerbalnie spłoszona tylko te czerwone tasiemki w delikatnych dłoniach mówią wciąż do mnie cichą zmysłów muzyką ------------------------- Marcin Lorek 22.06.2023 Foto: Team Dariusz Biczyński

7.jpg

Art. Noc kupały

Mocą letniego przesilenia w Noc Kupały splećmy słowiańskim obrzędem nasze dusze W blasku księżyca sznurem z gwiazd w migającym świetle świetlików stańmy się jednością Zaklinając czas parabolami losu mocą ziołowych naparów nagoscią ciał siłą natury zwiążmy nasze przeznaczenie Niech ten pod nieboskłonem duszy pocałunek nasz wspólny los przypieczętuje delikatnością dłoni tańczmy razem w uniesieniu odkrywając wspólną magię -------------------------- Marcin Lorek 21.06.2023 Art. Noc kupały

aa.jpg

Art. Ani ta

Powiedz mi czarownico gdy na ciebie wydawali wyrok widziałaś jak na ciebie patrzy twój zrozpaczony demon Powiedz mi wiedźmo czy widziałaś jak ból jego serce rozrywa gdy ogień podkładali pod stos Powiedz mi duszo w wędrówce czy pamiętasz z przed wieków ten wspólny nasz czas miłość wyprzedzoną o epokę Słyszysz mnie w szumie drzew czujesz pulsującego w morskich falach gdy ci stopy obmywam Spływam po tobie tysiącem deszczu kropli drżysz tak pięknie od dotyku wilgotnych dłoni ----------------------------- Marcin Lorek 20.06.2023 Art. Ani ta

11.jpg

Art. Wladimir Kush

Już przestałem tęsknić choć może czasem tylko wierszem ciche ukłócie pod sercem Dziś każdego dnia rodze się na nowo na szczęście mam tylko ten dzień jeden Wciąż wierzę w miłość prawdziwą taką w której z duszą rezonuje dusza Choć życie bywa lęków pełne ja wciąż wierzę wiem to na pewno że i dla mnie wszechświat ma na miłość i szczęście receptę ---------------------- Marcin Lorek 18.06.2023 Art. Wladimir Kush

111.jpg

Art. Alchemia świadomości

Słyszysz mnie choć nawet ust nie otwieram czujesz mnie choć o bólu nic nie wspominam zjawiasz się gdy słowami kolejny raz do wszechświata bluźnię że dziś już na pewno nikt mnie nie uratuje Czasem bym chciał byś przyszła o jedną noc za późno ale ty zawsze jesteś o jeden świt za wcześnie właśnie wtedy gdy w odwrotną stronę kręci się mój świat Tak pełna magii silna mocą natury szepczesz cicho zaklęcia światło wewnątrz się rozpływa znów potrafię kochać na miłość otwierasz mi serce później patrzysz z boku wiatrem jesteś wśród drzew śmiejesz się nocą gwiazdami blaskiem księżyca sprawdzasz czy wreszcie pachnę szczęściem ------------------------- Marcin Lorek 17.06.2023 Art. Alchemia świadomości

.11.jpg

Foto: Aquarius

Spójrz padają letnie deszcze wsłuchaj się jak ziemia drży gdy płaczą chmury burzowe poczuj jak pękło moje serce Jak po nim zostało puste miejsce dla miłości nie ma mnie tu już w cale jak mi w czerni zasnęło to co było karmazynowe Karminowe serce całkiem spopielone jednakże zieleń za oknem wszystko kwitnie rodzi się na nowo pachnie szczęściem jak ty wciąż nadal moją do ciebie miłością To nie ważne wcale jak daleko pójdę ile nas dzielić będzie bo jeśli nawet życie z dumą pójdę po drugie znajdę cię wtedy w piasku ziarenkach czerwcową nocą w blasku księżyca ---------------------- Marcin Lorek 15.06.2023 Foto: Aquarius

....jpg

Art. The dark side of my soul

Cisza świdruje umysł zakilna bezdźwìękiem twoich słów pieści niedotykiem ciepłych dłoni zlicza dni pustki Myśli pełne tęsknoty do krzty perwersyjne pełne uzależnień tak dalekie od pasji Jednakże z uporem pielęgnuje ten ogród wspomnień pełen delikatności aromatów skóry dzięków odbitych od tafli księżyca Uniesień zaklętych w płomieniach świec krzyków spełnienia na krańcach nieba ------------------------- Marcin Lorek 15.06.2023 Art. The dark side of my soul

.....jpg

Art. Alchemia świadomości 

Chciałbym być nocnym niebem ty byłabyś księżycem mógłbym wtedy oplatać cię łańcuchami z gwiazd tulić całym swoim bezkresem Chciałbym być lustrem w które patrzysz rano wstążką wplataną we włosy metką na ubraniach które na sobie nosisz by choć przez chwilę być bliżej ciebie Pierwszym promieniem słońca który pieści ciało kiedy otwierasz oczy wiatrem znad morza dotykać policzka potokami które tak kochasz w górach Tyle bym chciał lecz być nie może jestem tylko burzą której tak bardzo się boisz granicami lęków których nie potrafisz przekroczyć jestem nieszczęściem w drodze do szczęścia ------------------------------ Marcin Lorek 12.06.2023 Art. Alchemia świadomości

......jpg

Art. The Secret door of my soul

Lunatykuje tobą pomiędzy nocą a dniem granicami jaźni i wyobraźni składam resztki siebie żyję pomiędzy trzaskiem zamka dźwiękiem spustu świstem kuli Jestem choć tak naprawdę od dawna mnie tu już nie ma zaciskam mocniej pętle nylonowego sznura tylko w tych chwilach kiedy tracę oddech znikają myśli na życia wiszę włosku jesteś tak realnie bliska Już nawet boleć przestało choć może tylko na chwilę tylko ta pustka otchłań bezdenna wciąż jest obecna wciąga pod wody taflę twoja twarz w tylu twarzach wcieram w nadgarstki twoje symbole ziemią powietrzem wodą ogniem ----------------------------- Marcin Lorek 11.06.2023 Art. The Secret door of my soul

........jpg

Foto: Zajumane od Zołza

Zazwyczaj nocami mam cię wciąż pod powiekami tak wiem nie tutaj nie dziś nie ta ziemia zły czas nie to wcielenie Tak wiele jest zdarzeń niedokończonych bez ciebie wciąż kursor miga wściekle w zaczętej o nas książce... Tylko ty usypiałaś moje myśli gniewne tak wiele było siły w tej nie pozornej iskierce tak wiem przepraszam być nie możesz Nie mów mi nocami spacerując między gwiazdami że miłość umarła kiedy nawet w słuchawce milczymy bliźniaczym płomieniem razem Przepraszam zostaw mnie bez ciebie nie potrafię oddychać jesteś we mnie pamiętaj kochaj żyj oddychaj jakby nie było mnie tutaj... choć wciąż tęsknię ja moja miłość i perwersje... --------------------------- Marcin Lorek 03.06.2023 Foto: Zajumane od Zołza

....................jpg

Foto: Dark side of the moon

Coraz bliżej pełnia kształtów odbitych na tle księżyca krzyku uwięzionego w miękkościach pościeli Kostek od prześcieradła zbielałych kropel na skórze o smaku porannej rosy szybkich oddechów grzechu na końcu języka Już mi pachną pożądaniem usta kolejne koraliki obracam w głodnych dłoniach blaskiem pereł zachłannie maczanych w twoich źrenicach -------------------------- Marcin Lorek 01.06.2023 Foto: Dark side of the moon

482026482_950442923938073_1851980108880010486_n.jpg

Fot. Alter Ego

Pachnie mi tobą skóry każdy fragment ukryty gdzieś w głębi zakamarkach koronkowe myśli pieszczą aromatem rozkosznej wilgoci Lekko unosisz się stopając na palcach układając na ustach szminki czerwone pożądanie szepczesz słowa zaplecione w nylonowe supełki Zachwycasz blaskiem we włosy wplecionych tasiemek gubię się w myślach gorących palców w tobie gdy tak na skórze zostawiasz mi kolejnych oddech --------------------------- Marcin Lorek 31.05.2023 Fot. Alter Ego

481768879_950442067271492_1728233061417187210_n.jpg

Foto: Alter ego

Wyszeptaj mnie nocą do poduszki wykrzycz tęsknotę w taflę księżyca Ubierz mnie w bliskości dotyk podkreśl kontury magią pocałunków Zapisz mnie sobie na dreszczy pełnej skórze mów do mnie szeptem kochaj każdym wersem Uwolnij bądź nie puszczaj nawet gdy kolejny raz spale się jak ogon komety we własnej duszy bezmiarze Zamknij mnie w bezpiecznych ramionach szeptaj wiatrem pieść falami niech huragany ustaną ------------------------- Marcin Lorek 30.05.2023 Foto: Alter ego

481705547_950437837271915_510310942596119040_n.jpg

Art. DeviantArt

Tobą zakwitało niebo podlewane zachodzącym słońcem muskane nocami blaskiem księżyca Tobą oddychałem piękniej pocałunkiem aksamitnych ust miękkością obłoków oddechem letniego wiatru wplecionego w szum fal Tobą upadłem najniżej trzaskiem połamanych skrzydeł odgłosem pękających kości jękiem istnienia Odrodziłem się z popiołów czerwienią i karmazynem lunatykując wśród martwych gwiazd mroku kochanek nocna furia ---------------- Marcin Lorek 26.05.2023 Art. DeviantArt

482004038_950428877272811_3751822304358741953_n.jpg

Foto: Alter ego

Przerywasz interwały ciszy szepcząc nuty zapisane na pięciolinii zasłuchanych zmysłów wibrujesz rozpalona tempem granej melodii przyśpieszonym rytmem serca Symetrią dźwięków zaklęta w metaforze parazfrazujesz ruchem każde szeptane w ciebie słowo tak stanowczo dokładnie namiętnie literowane Rozbłyskiem w źrenicach lśnisz kolejnymi kroplami spływającymi w zakamarki twoich bioder drżysz coraz bardziej odpływasz w przestrzeń krzykiem zamkniętych ust tak rozkosznie asymetryczna -------------------------- Marcin Lorek 18.05.2023 Foto: Alter ego

482064397_950426307273068_5319148547232060707_n.jpg

Art. Rafał Masiluniec

Jesteś już tylko garścią wspomnień na krańcach duszy niosących się cichym echem Obrazem zacieranym przez piaski czasu bliznami których mnóstwo mam po tobie ropiejącymi ranami gdy nad ranem śnię o tobie Jesteś dźwiękiem potłuczonego szkła gdy pękało mi serce odbiciem mroku w krzywym zwierciadle krzykiem martwych drzew w koronach których wisiały puste pętle Tobą w ciemnościach rozmawiałem z duchami tańcząc życiem na nie jednej grani dziś jestem chodzącym za dnia wiatr dmucha mi w żagle w twarz świeci słońce ------------------------ Marcin Lorek 14.05.2023 Art. Rafał Masiluniec

481674315_950425570606475_5531793960161591683_n.jpg

Art. Roba Rey

Kolejny raz śniłem o tobie nawet nie zamykając powiek śniłem sen na jawie kroplami deszczu na szybie dźwiękiem wycieraczek Już nawet nie wiem który to raz światłem reflektorów przecinałem zmrok ile dróg za mną kilometrów na liczniku Tysiące myśli bijących się z hałasem miliony gwiazd na niebie księżyc ten jeden kiedy tylko zatrzymam się choć na jeden moment Znów pali mnie skóra usta pieką od nie pocałunków tyle magicznych run na ciele wypaliłem by wreszcie to odciąć zapomnieć Wciąż sklejam to rozbite lustro gdy końca jestem bliski ono pęka na nowo gubiąc fragmentów więcej ------------------------- Marcin Lorek 13.05.2023 Art. Roba Rey

482000936_950147317300967_3934682363367453063_n.jpg

Art. Pan Grey

Rozbiorę cię do ostatniej niewypowiedzianej myśli rozwiąże każdą fantazji kokardę obudzę w biodrach uśpione dreszcze zaczytam się we wszystkich gwiazd konstelacjach które nosisz na sobie Sięgnę w głębię księgi zaklęć wodząc po niej delikatnie palcami zasłucham się we wszystkich twoich metaforach szeptanych spod zamkniętych powiek Będę szeptał do twoich ud słowa namiętnością wilgotne aż mi spełnieniem całkiem utoniesz w prześcieradle ---------------------- Marcin Lorek 29.04.2023 Art. Pan Grey

481974693_950146103967755_4031749793020405324_n.jpg

Art by @TheUnclean

Ile piekieł jeszcze zamieciesz własnymi skrzydłami ile nic nie wartych istnień osłonisz własną piersią Ile kropel krwi upuścisz z siebie z bezwarunkowej miłości ile oddechów poświęcisz dla czarnych legionów Jak wiele upadków zniosą połamane skrzydła ile jeszcze masz sił w sobie znam ciebie tak jak siebie wiem jak wiele pokładów jest w upadłym aniele Jak wielka jest w miłość wiara po bicie serca ostanie oddech ostatni po duszy wędrówkę po jej głębie ------------------------- Marcin Lorek 27.04.2023 Art by @TheUnclean

481953993_950145913967774_5116080331401859692_n (1).jpg

Foto: Zajumane od Cat

Patrzyłem jak mi umiera dusza szukałem miejsce gdzie rodzi się na nowo Stałem się mroku siewcą tyle go było we mnie lecz gdzieś w głębi tlił się jeszcze płomień migotał otulony czernią Widziałem siebie na dnie czułem w ustach upadku metaliczny posmak chciałem siłę czerpać zewnątrz niewiedząc jaką moja dusza ma jeszcze głębię Lecz teraz wiem wystarczyło jedno na skraju lasu spojrzenie ust muśnięcie palcem mam silne skrzydła choć są czarne wszystkie nasze tajemnice między tobą mną i księżycem wyciągnięte dłonie -------------------------------- Marcin Lorek 25.04.2023 Foto: Zajumane od Cat

481820292_950140110635021_7498043583542344748_n.jpg

Art: Konstelacja myśli nieskończonych

Pojawi się kiedy będziesz najbardziej słaby kołysząc się życiem i duszą na krawędzi Kiedy pochłaniać cię będzie twoje własne piekło i jego zastępy przyjdzie znikąd tak po prostu będzie jak lustro spojrzysz we własne odbicie Wtedy właśnie zechcesz odzyskać własny oddech walczyć by z serca spłynęło wszystko co ciemne by jasność rozświetliła mrokiem spowitą duszę Zaczynasz znów wierzyć w jej siłę i magię na twarz wraca uśmiech przed oczami masz jedno wyjątkowe jej spojrzenie zwierciadło co patrzy i leczy twoją duszę ------------------‐-- Marcin Lorek 16.04.2023 Art: Konstelacja myśli nieskończonych

481451702_950125913969774_2829777604522207399_n.jpg

Rys. Angelllene (Angelika K.)

Jestem cieniem tym co pozostał z upadłego gęstym ciemnym nicości oparem tym co serce całkiem stracił nosił już tylko jego resztki spopielone Ofiarowałaś mi siebie z ufnością szczerością miłością wtulałaś się w to co stało się gniewem nie bojąc się że cię całkiem pochłonie Przylegałaś naga ciepłem pieszcząc to mroku źródło coraz mu bliżej do kształtów człowieka coraz głośniej słychać szept jego serca zaczarowałaś jego duszę każdą kreską ołówka ------------------- Marcin Lorek 14.04.2023 Rys. Angelllene (Angelika K.)

481571188_950124677303231_3231972261635212215_n.jpg

Foto: Dariusz Biczyński

Wypełniasz mnie sobą po brzegi do ostatniej kropli smakujesz namiętnie uderzasz do głowy rozpływasz w krwiobiegu upijasz do granic Bym później w kakofoni dreszczy gubił się w tobie grzechem słowem wierszem lekko tracąc oddech przy każdej twoich dzięków metaforze Drży mi później w dloni ten wina niedopity kieliszek gubią się myśli i spojrzenie na tych kroplach rozkoszy spływających po tobie bierzesz moje zmysły w namiętne kajdanami opętanie ---------------------------- Marcin Lorek 13.04.2023 Foto: Dariusz Biczyński

482068829_950123367303362_6767433047311737884_n.jpg

Foto: Mister Grey

Odpisz mi dotykiem na skórze rozpal na niej gorące dreszcze pisz namiętnością Uchwycę cię jeszcze raz błyskiem flesza zapiszę cieniem na przesieradła płótnie później zdejmiemy z siebie wszystko co czarne powoli patrząc sobie w ciemne źrenice Sięgając po skarbów skórzaną walizkę zdejmę z ciebie wstydu resztki gdy tak namiętnie rozkoszą zatańczysz na od ciebie mokrych palcach ---------------------- Marcin Lorek 12.04.2023 Foto: Mister Grey

481446424_950120987303600_1944326376686065836_n.jpg

Art. Pascal Campion 

Lubię patrzeć na twój uśmiech w szklanym ekranie być tak nikim po prostu takim kimś kto pisze wierszem co patrzy jak się bawisz włosów kosmykiem Lubię gdy nazywasz mnie gamoniem choć dobrze wiesz że nim nie jestem uwielbiam te rozmowy bez zobowiązań gdy w środku nocy piszesz mi dobranoc choć dobrze wiesz że już śpię przecież Lubię pisać ci na dzień dobry choć wiem że po nocy jesteś zmęczona tylko nie wiem czemu tak bardzo lubię twoich źrenic głębie ---------------------- Marcin Lorek 08.04.2023 Art. Pascal Campion Art

482264929_950118547303844_1839646970310494998_n.jpg

Foto: Alchemia Świadomości

Z pasją poszukujemy słów by choć na ten krótki czas zdarzyć się sobie tak po prostu być tu i teraz razem cieszyć się bliskością Z upływem czasu jesteśmy tak zaskoczeni własnym życiem nieodrobionymi lekcjami powtarzanymi schematami drogami donikąd bezpowrotnymi Tymczasem duszami zdarzamy się sobie na dłużej na chwilę na moment minut kilka słów parę jeden oddech Wszystko po to żeby bardziej zrozumieć miłość wszechświat i siebie gdy ten właściwy czas nadejdzie ----------------------- Marcin Lorek 05.04.2023 Foto: Alchemia Świadomości

481916299_949518807363818_6617402179907324797_n.jpg

Foto:Alter Ego

Nie dowie się nikt jakimi słowami mówię do ciebie nikt nie poczuje dotyku moich dłoni na palącej pożądaniem skórze nikt się nie dowie jak oddychamy razem Nikt nie dotknie tak jak ty nie wniknie we mnie po duszy kraniec nie rozszczepi błękitu na oka siatkówce nie dostrzeże złota w czarnych od pożądania źrenicach Tylko my nasze dłonie ciała wszechświat przestrzeń -------------------------- Marcin Lorek 19.03.2023 Foto:Alter Ego

481292242_949517517363947_7735621025799949372_n.jpg

Foto: Alter Ego

Poszeptam ci dzisiaj do ucha kilka twoich pragnień kładąc nacisk na drżącego ciała każdą sylabę Tej nocy dla siebie masz mnie całego dłonie na skórze na ustach palce słowa w tobie Wilgoć co wewnątrz ud pożądaniem spływa masz słów vibrato oddechem tuż przy płatku ucha Masz w sobie wszystkie tajemnice słodkie tak przyjemnie drżące a przy nich moje ciepłe dłonie Masz już grzech na od pożądania miękkich ustach gdy mi siebie zostawiasz na palcach ------------------------ Marcin Lorek 16.03.2023 Foto: Alter Ego

481778540_949512990697733_190424465672367282_n.jpg

Foto: Alter Ego

Jest wszystkim czego słowami objąć się nie da jest jak wiersz którego nie potrafię napisać Z całej garści niedorosłych księżniczek krzywo noszących koronę to w niej właśnie moją królową widziałem Lecz powoli upadało moich marzeń królestwo ogród pełen róż gasł w oczach z czerwieni w czerń samotność pustkę Dzisiaj spokój noszę w dłoniach bez żalu bez gniewu miłość wciąż jest we mnie jeszcze czystsza piękniejsza Bez wymuszeń oczekiwań presji nacisków jest kwiatem co mi nocą kwitnie w blasku księżyca --------------------- Marcin Lorek 10.03.2023 Foto: Alter Ego

482090974_949508127364886_3843557925360173506_n.jpg

Foto: Alter Ego

Kochaj kogoś kto na dzień dobry pozwoli ci poczuć smak swoich myśli Kochaj kogoś dla kogo na dobranoc będziesz w pościeli obecnością Dla kogo bliskość dotyk będzie ważniejsze niż niosąca cierpienie ciągła pustka i tęsknota Kochaj kogoś kto będzie chciał być całym światem w twoich dłoniach kochaj kogoś dla kogo i ty staniesz się całym światem ------------------------ Marcin Lorek 06.03.2023 Foto: Alter Ego

481769012_949506757365023_2369653341210734692_n.jpg

Foto: Feheradesz

W życiu przychodzi ktoś taki który bezwzględu na czas jaki dostajecie razem Potrafi odczytać fragmenty ciebie z zapisków porozrzucanych gdzieś na kartkach Daje ci spokój miłość i akceptację dostajesz od niego czas choć razem macie go tak niewiele Jest twoją pasją miłością namiętnością zbiorem szeptów i cichych tajemnic jest ciepłem które nosisz na sercu ----------------------- Marcin Lorek 05.04 2023 Foto: Feheradesz

481081650_949506704031695_643343898034710440_n.jpg

Foto: Mister Grey

Przychodzisz pełna skruchy lecz ogień wciąż płonie w twoich oczach chcesz dobrowolnie poddać się karze za w nas nie wiarę Chcesz więcej magii mojej duszy splotu niebiańskiego gdy pod powiekami tak mnóstwo dreszczy Chcesz bym do płatka ucha szeptał ci zaklęcia co się z tobą stanie gdy do końca będziesz posłuszna Ile krzyku można w uniesieniu uwięzić zamknąć spełnienie w linii falujących bioder ile myśli zgubisz zasypiając spełniona nad ranem --------------------- Marcin Lorek 04.03.2023 Foto: Mister Grey

481077007_949503387365360_2597030586334100839_n.jpg

Foto: Alter Ego

Gdybym piórem nie stworzył własnego świata najprawdopodobniej już bym życia nie uniósł Gdybym nie poznał własnej wrażliwości umysł dawno by już zwariował Gdybym nie nauczył się siebie uciekł bym od świata schował się we własnego wnętrza odmętach Gdybym nie poznał tylu odcieni miłość nie wiedziałbym jak bardzo warto kochać przede wszystkim od siebie zaczynając bo wszystko inne później przychodzi samo ----------------------- Marcin Lorek 26.02.2023 Foto: Alter Ego

481467607_949501880698844_4866385341065916633_n.jpg

Foto: Alter Ego

Zasłuchałem się dzisiaj we własnych słowach brzmieniem twojego głosu odpłynąłem myślami na biel kartek Każde słowo znów tak mocno żyło we mnie serce biło mocniej jakbym na nowo zaczął życiem oddychać Płynęły słowa spod na wpół zamkniętych powiek zamyślone na czarnych źrenicach rozmarzone pistacjami na oka tęczówce Zaczęły mi wersy krążyć w krwiobiegu tętnem serca odbite uśmiechem w bladym świetle srebrnego lustra --------------------- Marcin Lorek 23.02.2023 Foto: Alter Ego

482247754_949500940698938_968021055608661582_n.jpg

Foto: Anita

Płyniesz mi w linijkach zaglądając przez ramię zagryzasz delikatnie wargi od słów robisz się głodna Gubią się na mnie twoje dłonie kiedyś tak zimne teraz z pragnienia gorące Lubisz kiedy mówię do ciebie szeptem kreślę scenariusze coraz bardziej płoniesz w oczach Jeden dotyk muśnięcie stanowczy w gestach żarem się stajesz w moich dłoniach ----------------------- Marcin Lorek 21.02.2023 Foto: Anita

481457991_949499964032369_4045000156439692179_n.jpg

Foto: Marcin Pawlak

Idziemy przez życie ciągle odejmując ludzi i uczucia od siebie zapatrzeni w jutro które jest tak płynne jak szczęście w kieliszkach Żyjemy dniami i nocami spędzonymi na czekaniu na to że jutro będziemy bardziej pewni miłości że jutro wybierzemy drogę przez życie Stawiając dzisiaj kroki w zupełnie inną stronę jesteśmy później tak bardzo zaskoczeni że się całkiem rozmineliśmy tracąc to co dzisiaj dawało nam szczęście Przychodzi zupełnie inne pełni oczekiwań stajemy się zawiedzeni bo przecież tak bardzo chcieliśmy wszystko tak cudownie zaklęte w upływającym czasie ---------------------------- Marcin Lorek 21.02.2023 Foto: Marcin Pawlak

481910386_949498707365828_2643211207125933312_n.jpg

Foto: Alter Ego

Zasznuruję usta ostatkiem namiętności jaki jeszcze noszę w sobie pochowam resztki pragnień w umysłu zakamarkach serce schowam do srebrnej szkatułki nie potrzebne mi na później Pozbieram cię z resztek papieru co pełno go mam pod stopami umoczę usta w czarno białych fotografiach Jeszcze mi tylko pościel zostanie co pachnie tobą dotyka miękkością twoich skrzydeł gdzieś tam w tkaninie wciąż rozkosznie mówisz szeptem ------------------------ Marcin Lorek 18.02.2023 Foto: Alter Ego

482054723_949498634032502_6628263919831332949_n.jpg

Foto: Alter Ego

Mam ochotę nieodpartą delektować się głębią słów tych jeszcze szeptem w ciebie niewypowiedzianych pisać je w tobie ciepłem i gibkością języka Doprowadzać twoją duszę do szaleństwa tak gniewu pełną lecz się nie ruszaj rozdrażnię cię bardziej słowem jeszcze kilka liter w słowa poskładam Już mi drżysz cała z szaleństwa oniemiała napiszę słów więcej bo przecież wciąż jesteś nieposłuszna ruchem rozpustna już twój krzyk słyszy poduszka ------------------------------ Marcin Lorek 17.02.2023 Foto: Alter Ego

481673169_949497610699271_7047811277345691639_n.jpg

Foto: Alter Ego

Miękkość ust kołysze do snu ich skrajem dotykiem spacer Czułością ubieram je w zmysłowy dotyk policzki takie delikatne jedwabna skóra to w siebie wpatrzenie Całkiem jakbym wodził po ulotności duszy jej najczulszych zakamarkach wnikasz wtedy w moją tak niespodziewanie unosimy się gdzieś poza ciałem jest ciepło przyjemnie cudownie budzę się znów o tobie śniłem --------------------------- Marcin Lorek 16.02.2023 Foto: Alter Ego

481827834_949382897377409_469568596011592025_n.jpg

Foto: Alter Ego

Kiedyś wierzyłem w miłość aż po grób do jego przysłowiowej deski trumny wyścielonej czarnym aksamitem Lecz tą właśnie miłością kilka wykopałem sobie sam zbijając z tęsknoty krzyże leżałem tak w dole patrząc na własne martwe niebo Dziś nie odkładam uczuć i ludzi na jutro nie kopę grobów tęsknotą nie czekam na jutra które nie nadchodzą bo wszystko płynie czas nas zmienia Ten kto choć na chwilę odejdzie niknie nam z oczu życia już nie wraca taki sam uczy się bez nas życia dziś jestem inny niż byłem wczoraj jutro będę inny niż było to dzisiaj wszystko to kwestia priorytetów -------------------------------- Marcin Lorek 11.02.2023 Foto: Alter Ego

481678081_949381894044176_7531412606115987889_n.jpg

Art. James R EADS art

Zaklął mi cię wszechświat w spirali przeznaczenia ukrył gdzieś głęboko w liniach papilarnych Na dnie skołatanego zmęczonego zmiennym rytmem serca w oddechu którego nocami tak mi czasem brakuje Przenikasz mnie fotonami światła które z oddali emanuje z ciebie Gdy tylko na chwilę tkwię w bezdechu myśląc że to już koniec cisza będzie wreszcie zamilkną litery i słowa Ty tak lekko zwinnie bierzesz policzki w dłonie przykładasz usta jest pięknie czas znów płynie -------------------------- Marcin Lorek 09.02.2023 Art. James R EADS art

481954608_949381700710862_8908429502599274738_n.jpg

Foto: Alter Ego

Nocą otworzę cię kluczem pożądania tym co tak głęboko ukryłaś w koronkach Na nim wciąż rosy krople płyną miarowo w dłoni zagłębienie Wejdę w twój umysł czule delikatnie gdzieś dotykiem na linii bioder Cudownie skóra cierpnie wgryźć się w nią pragnę lecz poczekam dziś mnie naszła ochota Na otwieranie kolejnych drzwi krzykiem w chmurach dziś ta noc będzie tylko twoja ---------------------------- Marcin Lorek 08.02.2023 Foto: Alter Ego

482325527_949380550710977_9001357667044486542_n.jpg

Foto: Laura Makabresku

Wciąż pamiętam te nasze wszystkie rozmowy słowa w przestrzeń wypowiedziane że pustynią się stałaś wszyscy wokół to tylko piasek wiejący w oczy kolejna blizna za blizną Tyle nocy razem przegadanych ten włosów kosmyk niesforny co ci zawsze opadał na policzek puste w oczach spojrzenie na ustach wieczny smutek Życiem zmęczenie na dziś bez planu jutra które nigdy nie nadeszło pamiętam tą pustą wannę krwi pełen kieliszek na pożegnanie prezent Dziś wiem jak wewnątrz bardzo można cierpieć ile nosić w sobie okraszać uśmiechem jak otchłań potrafi dotknąć zmrozić do szpiku kości Ciebie już nie ma ja wciąż tu jestem czasem postawię ci kwiaty na czarnym marmurze czasem tak bardzo naszych rozmów mi brakuje bo ja nadal toczę walkę z cieniem ---------------------------- Marcin Lorek 08.02.2023 Foto: Laura Makabresku

481337854_949380894044276_3405814631563854689_n.jpg

Foto: Alter Ego

Wzywam cię przyjdź na w pełni księżyca taflę Karmazynowy pokój już czeka za jego drzwiami nylonem posiądę twoją duszę Magią jego dotyku intensywnością przeplotów mocą węzłów Noc pełna sennych marzeń dreszczy śnionych na jawie dotykiem i gładkością nylonowego sznura -------------------- Marcin Lorek 07.02.2023 Foto: Alter Ego

481449970_949378327377866_3682169931609654426_n.jpg

Foto: Sabine Weiss

Tak mi teraz pusto znów stałem się bezdomny tak mi teraz tęskno w podrzędnym hotelu gdzieś na uboczu Brak mi najprościej ciebie twoich ramion mojego domu tej małej tak ciepłej przestrzeni w której wsłuchiwałem się w głos czule bijącego serca Już całkiem ogłuchłem ciszą nie słychać nawet słowa dźwięków kroków brak lejącej się wody spojrzenia Chyba powoli umieram tak miarowo powoli zapadam się gdzieś w umysłu odmęty może bym krzyknął z rozpaczy przecież mnie czujesz moja jesteś Lecz zatkam usta do krwi zagryzę wargi póki nie poznasz trzech oblicz miłości bo którymś z nich jestem --------------------------- Marcin Lorek 05.02.2023 Foto: Sabine Weiss

481571670_949378084044557_6674621058136304441_n.jpg

Foto: Alter Ego

Bolą mnie dłonie usta serce pali mnie ciało myśli jak brzytwa ostre Cierpi to miejsce w którym byłaś jeszcze tak niedawno takie jedno czerwone bijące gdzieś tutaj w mojej klatce Myśli krzyczą tak głośno jakby tuż obok były wychodzą zza zakamarków poukrywane gdzieś po kątach chwytają za gardło dusząc powoli ciszą Z każdą chwilą zabijam ciebie w sobie w białych rękawiczkach tę miłość morduję a gdy wyrok zapadnie już całkiem stracę duszę stanę się tylko jednoosobowym umarłych poetów stowarzyszeniem ------------------------- Marcin Lorek 04.02.2023 Foto: Alter Ego

481711111_949376340711398_8216930791302254333_n.jpg

Foto: Alter Ego

Potrafiła jednym gestem zabrać mnie z piekła do nieba całkiem wtedy myśli gubiłem Leżały tak jak jej ubrań fragmenty pod moimi stopami jednym ruchem dłoni dotykała duszy Grała przy tym na zmysłach tak czule cicho doskonale mi dreszcz za dreszczem po skórze gonił chował się intymnie pod zamknięte oczy Z każdym jej ruchem bardziej zahipnotyzowany pragnąłem tylko oddechem pisać na jej skórze -------------------- Marcin Lorek 02.02.2023 Foto: Alter Ego

481901714_949376430711389_8501265101845990220_n.jpg

Foto: Alter Ego

Zagramy dzisiaj w grę zrobimy wszystko co tajemne Dotykiem wosku magiczne runy na skórze zapiszę poczujesz ich moc trwającym dreszczem Zaklinając namiętność w głębi spojrzenia szeptać będziesz cicho słowo po słowie każda litera zadrży na ustach Zawołaj jednym gestem popełnimy wspólnie nocą kilka grzesznych przestępstw ------------------------- Marcin Lorek 01.02.2023 Foto: Alter Ego

481780281_949375200711512_3485463979511760181_n.jpg

Foto: A.M.Lorek Photography

Czasem jestem niczyj jak list bez adresata pisany niewidzialnym tuszem ot nic innego pusta kartka Życiem włóczykij takim co mijasz go na przystankach brudny odarty niedomytek tylko z oczu mu patrzy tak jakoś miłością Czasami mój dom pełen ciebie w tle tak pięknie dźwięczy suszarka Rankiem zbieram z siebie te nieliczne włosy pszeniczne co mi się nocą wkradły z twoimi dłońmi pod poduszkę ----------------- Marcin Lorek 31.01.2023 Foto: A.M.Lorek Photography

481673085_949373620711670_7696032667540959635_n.jpg

Art. Hubert Solczyński
Collab with Alex Iby

To intrygujące jak mi dusza tobą przesiąkła czemu skóra wciąż pachnie nawet wtedy gdy ścieram cię tak bardzo namiętnie Czemu wciąż pamiętam jak dotykają twoje dłonie czemu wtedy rumieńcem pali policzek myśli mam tak niepoprawne Kiedy to wszystko poukładam cichnie szeptać przestaje przychodzisz znowu jedynym pocałunkiem wraca wszystko Zamykam wtedy siebie na pieczęci siedem stajesz się jak inni jak innych traktuję bo to co wyjątkowe nie powinno kojarzyć się z narastającym bólem ----------------------- Marcin Lorek 28.01.2023 Art. Hubert Solczyński Collab with Alex Iby

481275495_949373800711652_8667118961865369030_n.jpg

Art. Kamila Kansy

Zapisuje kartki w pamiętniku pustego domu co nad lasem wsłuchuje się w z opadłych liści szum drzew Nocne motyle zawzięcie skrzydłami tną powietrze gonią do światła by ostatnim ich uderzeniem w jego blasku skonać Wciąż skrzypią okiennice drzwi tłuką w framugę ale to nic przecież to tylko figle płata zmęczona życiem wyobraźnia Dłoń w kształty ubiera powietrze do ust przyciąga bardziej wtulając się we wszechobecną pustkę ----------------------- Marcin Lorek 27.01.2023 Art. Kamila Kansy

481943740_949372617378437_3319270756446143376_n.jpg

Art. Paul Cupido

Legion krzyczy wciąż woła zawzięcie rozdrapuje w zakamarkach umysłu wszystkie rany W aortach ciemność pulsuje na tle bladych nocą chmur księżyc ubrany w purpury żyły związane na supeł Ostatni tchu ogarek zastyga bezruchem w powietrzu tak bliski staje się kres wszystko płynie tak spokojnie Przychodzisz łapiesz za dłoń do ust przykładasz usta pocałunkiem dajesz mi powietrze dzięki tobie żyje nie zabrała mnie noc ---------------------- Marcin Lorek 26.01.2022 Art. Paul Cupido

481214089_948606064121759_8282796933917839208_n.jpg

Art.by Maéna Paillet

Dziękuję ci że każdego dnia jesteś czuwasz czy rankiem podniosłem powiekę Jesteś ze mną w każdej życia drodze wiesz czasem wyrzekam się ciebie Bo przecież wiesz ile razy się w życiu zawiodłem ile razy zawiodłem jako mężczyzna mąż ojciec A ty wciąż jesteś bo przecież nie raz w amoku szale bezsilności za moje zatrute myśli oddawałeś swoje skrzydła ------------------------- Marcin Lorek 23.01.2023 Art.by Maéna Paillet

481304178_948604807455218_850794613226295090_n.jpg

Art: IG Occultya Design

W lustro mętne spojrzenie ciemność w źrenicach spływające krople po umywalce W formalinie serce brudne od krwi czarnej jeszcze wciąż tobą pachnie jest mi teraz zbyteczne Zedrę z siebie maski ciało kości skórę zedrę aż do duszy nagiej jeszcze mi tylko ona została krystalicznie czysta Później ubiorę się od nowa we wszystko co czarne puste chłodne zimne już mi tylko mróz i lód zostanie w źrenicach -------------------------- Marcin Lorek 22.01.2023 Art: IG Occultya Design

481253607_948604990788533_7997055222315083008_n.jpg

Obraz: Grzegorz Chojnacki 

Stoję w pustym oknie udajesz że śpisz za ścianą takie nasze puste samotne noce od dziś na dotyk trzy kroki od siebie Stałaś mi się nadzieją radością strachem bólem byłaś skrzydłami na których chciałem latać Teraz leżą tuż koło mnie ściskam w ręku rdzawą brzytwę nie chcę latać tak będzie lepiej Po jej dłoń sięgnę uchwycą mnie palce zabierze mnie na po grani spacer nocą w księżyca świetle zatańczymy dusz martwych taniec --------------------------- Marcin Lorek 22.01.2023 Obraz: Grzegorz Chojnacki

481197672_948603614122004_4386234702359006719_n.jpg

Art: Patrick Ennis Artist 

Brak mi ciebie ale przecież każdego dnia patrzymy sobie w oczy mówiąc że to jeszcze nie dziś tak cholernie pusto już mi się donikąd wracać nie chce Gubię się w pustych ulicach spacerując w martwym niebie alejkami własnego piekła potykam się o nieistnienie zmierzch przychodzi tak szybko już nie umiem śnić jak dawniej Na życie mam tylko to dziś bo jutro już dawno we mnie umarło lecz nie, nie boję się czekam cierpliwie aż spełnisz obietnicę będzie mi wtedy tak cudownie gdy zawiezisz mnie na gwiazd sznurze w moim martwym nocnym niebie ----------------------------- Marcin Lorek 21.01.2023 Art: Patrick Ennis Artist

481298150_948602840788748_7149387004634648252_n.jpg

Art. Bruno Dayan - "Metamorphose"

Dziękuję ci za te wszystkie popaprane emocje ale wiesz takiego mnie stworzyłeś Więc czemu dziwisz się tak bardzo że dopadają mnie myślowe anomalie przecież lubisz kiedy błąkam się w ogrodach zgniłych marzeń W kącie głowy ciągłe podróże pytania czy idę ku górze czy twardo już stoję mocno na dnie Spokojnie czekasz z zegarkiem w ręku na to kiedy na życie braknie mi odwagi Lecz ja ciągle się zmieniam ulegam metamorfozie ludzkimi lekcjami które stawiasz mi na drodze -------------------------- Marcin Lorek 19.01.2023 Art. Bruno Dayan - "Metamorphose"

481205210_948601417455557_3913878849890022918_n.jpg

Art: Mary Vareli

Boje się tak całkiem przeminąć bez znaczenia być bez znaczenia żyć bez sensu trwać Tak czasem gdzieś pomiędzy wdechem a wydechem w bezdechu cichych nutach jest mi tak pięknie Jestem jak ziarnko piasku samotne na plaży na dziecko gorszego boga namaszczony co czujesz wiem nie jestem jałowy w emocjach pusty w uczuciach Nie boję się mroku bo ciemność płynie we mnie jest mi bliska jak skórze podszewka pieści pocałunkami zimna suka -------------------------- Marcin Lorek 18.01.2023 Art: Mary Vareli

481446592_948595337456165_6836141830760401665_n.jpg

Art. Bartosz Stępiński 

Powykręcany od własnych myśli zapadnięty w delirium żyjący w iluzjum rozdarty aż po gnaty z sercem na wierzchu jeszcze mi bije w dłoni Wybija skowytu rytm słabościami w twarz krzyczy wystarczyło by ścisnąć mocniej cisza i po sprawie Jednakże gdy tak na nie patrzę jak mi się wije na dłoni choć słabe to wciąż walczy wzbudza w swej słabości podziw niech jeszcze w krwi broczy bardziej się nią zachłyśnie Spłynie czernią krwi zakrzepłej podarte rozdarte będzie bić zawzięcie dalej w tym uporze stanie się cudem będzie lśnić wewnętrznym światłem --------------------------- Marcin Lorek 06.01.2023 Art. Bartosz Stępiński

481452248_948593954122970_5936842565396901315_n.jpg

Foto: Izabela Urbaniak 

Wezmę cię dzisiaj na sen jak kilka pigułek takich z napisem szczęście może wtedy właśnie lepiej zasnę Umoczę usta w szklance brunatnego płynu rozpłynie się na języku tęsknotą ale wypiję tylko kilka kropel bo każda kolejna pieści bólem Ułożę cię kształtem pościeli na prześcieradle potem zmęczony życiem odpłynę w krainę sennych marzeń ------------------------ Marcin Lorek 04.01.2022 Foto: Izabela Urbaniak

481770379_948594140789618_8556750003946128375_n.jpg

Art. Brooke Shaden 

Noc niemy świadek w sanktuariach pożądania powierniczka sekretów kiedy to zdejmujesz z siebie wstyd Otwierasz dla zmysłów ścieżkę utkaną z marzeń pragnień co cicho szeptały na granicy snów Kiedy to nawet pustka pieści chłodem a jednak ciało przeszywa dreszcz pomagasz jej dłonią by choć na chwilę uchwycić spełnienie na drżących powiekach Zasypiasz z niedosytem na ustach głodem co rozpala bardziej pragniesz wciąż dotyku więcej tkasz gorące ścieżki palących zmysłów zagłuszając erupcję wulkanu w zaciśniętych biodrach ---------------------- Marcin Lorek 03.01.2022 Art. Brooke Shaden

481208302_948592007456498_5879573122610511758_n.jpg

Art. Sophie Wilkins 

Karma w swojej sukowatości jest niezwykle majestatyczna to takie coś czego nie widzisz a jednak wiesz że pewnego dnia spojrzy ci w oczy Cały sens polega na tym że pomimo odwlekania kary wyborem między dziś a jutro miłością a lękiem Jutra przecież niema jest nam nieznane każdy rozsądny zamiast lęku wybierze miłość w jakiej nie była by ona formie czy postaci Karma niczym cicha intymność przychodzi chwyta cię w objęcia robi rachunek w krzywdach i oby był z ciebie lepszy człowiek więc gdy widzisz ją w pobliżu usiądź przemyśl bo może właśnie teraz kogoś bardziej lub mniej świadomie krzywdzisz ----------------------- Marcin Lorek 01.02.2022 Art. Sophie Wilkins

481008199_943935691255463_2599360169741466321_n.jpg

Art: Patrick Ennis Artist 

Rozświetlił się świat lekkim drżeniem ust powietrze nabrało smaku przesiąkło tobą Lśniło jak nocą spadające płatki śniegu ubrane w światło księżyca i gwiazd Gdzieś mi dusza szeptać zaczęła że tak kiedyś było już że ja i ty że my że tak Ponoć ta moja bardzo stara jest przez to inaczej widzę świat Ale jeszcze nigdy tak wyraźnie klarownie nie szeptała mi dobitnie jej głosem spokój we mnie Później twoje usta dłonie te wszystkie miejsca ze sobą scalone jakby dwa ciała we wszechświecie w jedną duszę złączone ------------------------- Marcin Lorek 21.12.2022 Art: Patrick Ennis Artist

481187777_943932437922455_7527592833854467486_n.jpg

Foto: Steve Shapiro 

Stanąłem w kropce małym złośliwym czarnym punkcie z ust wyrwał mi się przecinek to chyba wołacz niecnego czynu dokonał Mierziłem kilka słów w cudzysłowie lecz mi z pomocą przyszedł wielokropek chciałem coś rymem napisać lecz na usta ciśnie się tylko metafora Może bym ruszył słowem z miejsca ale wciąż tkwi na tej kartce białej takie to coś czarne Więc zamachu na nią dokonałem tuszem rzuciłem zaklęcie jest dobrze teraz patrzy na mnie dwukropek ------------------------- Marcin Lorek 19.12.2022 Foto: Steve Shapiro

480771518_943931524589213_8659921025036739035_n.jpg

Foto: Julie de Waroquier 

Pytałaś kiedyś czy jesteś coś czego się boję że nie ma nic takiego odpowiedziałem dziś widzę to inaczej To nic że nie było mnie dwa razy tu już to nic że życie wciskało w ziemię to nic że tak wiele złych rzeczy mnie w życiu spotkało że było ciężko niełatwo to wszystko nic bo już za mną Boję się nie być gdy mnie potrzebujesz boje się o ciebie nie o siebie boje się pustki w twoich ramionach dziś temu lękowi wiem jedno jak bardzo cenne z tobą jest wszystko Wybrukowałaś sobą moje serce na nim wytatuowane twoje imię nie chcę już patrzeć w inną stronę wiem w czyich oczach chcę widzieć siebie w nich się przeglądać spójrz w lustro mojego spojrzenia jesteś tam ciągle obecna ---------------------- Marcin Lorek 18.12.2022 Foto: Julie de Waroquier

481146203_943931707922528_105930670705071406_n.jpg

Foto: Gina Vasquez Photography 

Gdybym tak stał się metką na ubraniach które nosisz czy nadal byś je odcinała Gdybym był deserem który tak bardzo lubisz nadal by ci tak samo smakował Gdybym był wszystkim czego w życiu nienawidzisz czy tkwiła byś przy mnie nadal Gdybym był niedosytem co głód życia podnosi do granic nauczyła byś się żyć wreszcie Mógłbym tak gdybać dość długo dziś chcę być powietrzem którym oddychasz kimś kto daje ci szczęście ------------------------ Marcin Lorek 17.10.2022 Foto: Gina Vasquez Photography

481267535_943926514589714_4911275623700675929_n.jpg

Foto: Natalia Drepina 

Za ścianą cichy szloch wyjałowionych miłości niemy krzyk bezsilności rozpacz odmieniona przez przypadki ukolysana w bezsilności Bo pomimo podjętych niezliczonych prób dokonywanych własnych zmian sytuacja nadal patowa echo niesie uniesione głosy krzyki trzaski Na co po co krzywdzić się wzajemnie po co trwać w cichej agonii szlochać nocą do poduszki lepiej zrzucić kajdany złapać oddech obrać cel krok po kroku w światło z mroku ---------------------- Marcin Lorek 14.11.2022 Foto: Natalia Drepina

481214678_943924451256587_7320949094415368505_n.jpg

Art: Peter Mohrbacher ,,Anioł kalkulacji" 

Czym że jest poezja zbiorem rymów płynnością rytmu głębią metafor Czym że jest miłość umysłu obłędnym stanem bliskim choroby psychicznej anomalią zmysłów kakofonią uczuć Jedno i drugie poddajemy zawzięcie głębokiej analiza z uporem maniaka wkładając w ramy standardem konwenansów utartych reguł Jednakże jedno i drugie tak dziwnie niedoskonale czytasz i sercem czujesz pragniesz okiełznać ten stan pozwól niech płynie w tobie jak rzeka niech się nie dzieje nic wbrew tobie niech niosą te cudowne fale ------------------------- Marcin Lorek 13.12.2022 Art: Peter Mohrbacher ,,Anioł kalkulacji"

481095887_943923154590050_2015601405323421200_n.jpg

Foto: Góry Izerskie 

Mógłbym napisać jak bardzo tęsknię że pusto tu bez ciebie ale to wiesz przecież Napiszę inaczej kolejny dzień napitala śniegiem na początku góry są piękne takie wszystko cudownie białe tak fantastyczne no chyba że walcząc z bielą parszywą łamiesz w śniegu kolejną łopatę Pamiętasz te sosnę za oknem tak mi nią teraz w domu pachnie weszła sobie przez szybę ugięła się pod śniegiem także wiesz mam już świąteczną żywą choinkę z kawałków szkła bombki taśma w oknie mieni się jak świecące girlandy Tak narzekałem na ten wszech obecny piasek nad morzem tęskniłem za śniegiem już dawno tak się nie pomyliłem nic idę dalej walczyć ze śniegiem ------------------------ Marcin Lorek 12.12.2022 Foto: Góry Izerskie

480907944_943921871256845_7182983978060048657_n.jpg

Art: Txema Yeste 

W galeriach rozświetlone pasaże handlowe kolorami mienią się sklepowe witryny Zewsząd promocje barwy świąteczne dokądś goniący ludzie jakby chcieli zdążyć na ostatni dzwonek Zza okna patrzę na Ciebie jak układasz kolejną tkaninę na manekinie Śnieg pruszy miarowo wirujesz kształtem między płatkami jeszcze zamyślona skupiona później ta magiczna chwila gdy spotykają się nasze spojrzenia -------------------- Marcin Lorek 11.12.2022 Art: Txema Yeste

481039815_943919117923787_1871354462538415445_n.jpg

Foto: Pinterest 

Nocą mienisz się najbardziej ubrana w światło lampek lśnisz blaskiem w ciemności mroku Jasnością spojrzenia odcieniami błękitu spektrum światła konstelacje pulsujące na tobie Dotykiem zwiedzam wszechświat spaceruję w gwiazdach rodzą się przyjemnym dreszczem płyną po tobie źródłem istnienia Zachwycam się feerią zmysłów głębią dźwięków muzyką twojego ciała zapatrzony w blask i oczy twoje --------------------- Marcin Lorek 10.12.2022 Foto: Pinterest

480854030_943915954590770_5054549945778327411_n.jpg

Obraz: Włodzimierz Kukliński 

Zaszumiało w głowie zakręciło się w myślach choć naprawdę drobnymi łykami ciebie popijałem Teraz chodzę na lekkim rauszu chcąc więcej choć może tym razem nieco rozcieńczoną z lodem Bo mi jeszcze za bardzo uderzysz do głowy upiję się tobą film mi się urwie wstanę na kacu Co najlepsze będę chciał więcej chyba na wskroś się uzależniłem stałaś się obsesją nałogiem Jeszcze łyczek kieliszek szklaneczka z miłości plotę głupoty nawet w wierszach -------------------- Marcin Lorek 08.12.2022 Obraz: Włodzimierz Kukliński

481168711_943914471257585_257079227729127211_n (1).jpg

Art. Hubert Solczyński 

Uciekasz biegniesz coraz szybciej zdzierasz buty kolana łokcie Pierwszy na mecie ostatni na starcie gdzie tak biegniesz przed czym uciekasz Świat cię dogoni własny cień dopadnie zapętli w ucieczce chwyci za serce Stań na życia tatami stocz walkę jak w klatce z demonami własnymi lękiem i strachem Możesz przegrać nawet przed czasem bądź dumny nie uciekłeś masz serce do walki -------------------------- Marcin Lorek 01.12.2022 Art. Hubert Solczyński

481067650_943908901258142_3981277218214193659_n.jpg

Art: Malarstwo Łukasz Dziedzic 

Barwisz mi świat kolorami tęczy podkreślasz go serca czerwoną kredką Rysujesz mi niebo błękitem spojrzenia dajesz mi ciszę w ramionach To dzięki tobie nie czuję się już bezdomnym Gdy tak blisko twoje ramiona ten spokój i troska których z nich płynie Otworzyłaś we mnie wszystkie drzwi które tak zawzięcie zamykałem Masz ten klucz jako jedyna do mojego serca -------------------- Marcin Lorek 04.12.2022 Art: Malarstwo Łukasz Dziedzic

480712300_943907144591651_861789709260519011_n.jpg

Foto: Ashraful Arefin Photography 

Przyjdź nocą zapalimy wszystkie pogaszone w nas światła rozświetlmy mrok i myśli czarne Rozpalimy iskierki nadziei niech ogień w nas wzniecą później po nocnym niebie między gwiazdami spacerując spojrzymy jak wszystko wokół takie jasne Jak gwiazdy bledną gdy to w nas jest światło jak księżyc zazdrości blasku słońce chowa się przed nami tak bardzo zawstydzone Bo nawet na betonie kwiat wyrośnie gdy podlewany jest deszczu czułością -------------------------- Marcin Lorek 03.12.2022 Foto: Ashraful Arefin Photography

481982738_943905951258437_9170010107520358337_n.jpg

Foto: Kat Irlin 

Samotność ma to do siebie że jest wytworem ludzi wokół ciebie Jej moc jest niesamowita bo gdy cierpimy na braki bliskości czułości ona przychodzi z otwartymi ramionami Otula tak szczelnie że zaczyna się nam w niej robić ciepło przestajesz oczekiwać wymagać lecz cieszyć tym co masz siebie Bywa tak bliska że ściska gdy obok drugi człowiek taka samotność we dwoje najgorsze gdy zaczyna nam z nią być dobrze Bez zawodów bo jakie to uczucie gdy zawodzi człowiek bez strat bo nie ma nic do stracenia Samotność ból ci to czy ulga? -------------------------- Marcin Lorek 02.11.2022 Foto: Kat Irlin

481199065_943903897925309_2185934861375980951_n.jpg

Foto: Kat Irlin 

Kiedyś jeszcze tak niedawno wszystko było proste że mam wszystko myślałem dom kartek stertę pracę Poukładane pedantycznie jak słowa w wierszach serce i myśli wszystko wokół czarne Życie samo w sobie pełne i ja jak zawsze sam sobie było tak dopóty dopóki nie pojawiłaś się ty Tsunami z potokiem słów obcasów tupaniem milionem roszczeń gniewnym spojrzeniem zza okularów Teraz szukam w poduszce twojego zapachu pod linijkę nie układam patrzę tylko na te ślady pełne ciebie Sprawdzam wielokrotnie czy jesteś czy śnię na jawie teraz wiem co to życie pełne ----------------------- Marcin Lorek 01.12.2022 Foto: Kat Irlin

480969576_943295977986101_4147852322407018650_n.jpg

Obraz: Dimitrij Spiros 

Wierzę w ludzi choć ranić potrafią Wierzę w miłość choć nikt nie nauczył mnie kochać Wierzę w siebie i ciebie bo jest tyle w życiu do zdobycia Wierzę w czyny bo usta potrafią kłamać Choć świat jest zgniły od środka piękny tylko powierzchownie to wciąż tyle wiary i nadziei we mnie że szczęście bywa tak nieulotne ------------------------ Marcin Lorek 30.11.2022 Obraz: Dimitrij Spiros

480969396_943292821319750_3650280131535925642_n.jpg

Foto: Dariusz Biczyński Kreatywna fotografia 

Zniewoliłaś mi zmysły sznurem pożądania gładkością nylonu pętając ciało Szorstkością juty rozbudziłaś głód karząc mi pokornie patrzeć jak kształtami wypełniasz powietrze Odbiłaś obcasy jak pieczęcie zalakowałaś własność woskiem i grzechem Teraz płonę żar ciało zalewa gdy tak bezczelnie kołyszą się biodra końcem języka muskasz płatki ucha ---------------------- Marcin Lorek 29.11.2022 Foto: Dariusz Biczyński Kreatywna fotografia

480564466_943289034653462_4594776117868797899_n.jpg

Foto: Damian Drewniak Fotografia 

Jeszcze mi sen przyjść nie chce choć pościel już ciepła Rozciera mi tylko tęsknotę na wargach już mam jej pełno w ustach Mrozi mi dłonie ramiona puste przytulam poduszkę nadal czuć pustkę mówię i słucham lecz ściany milczą zatykam uszy by zamknąć ciszy usta ------------------- Marcin Lorek 28.11.2022 Foto: Damian Drewniak Fotografia

481047480_943284764653889_121423120906640555_n.jpg

Art: Roger Creus Dorico 

Tak mi teraz pięknie tak mi teraz błogo Upiłem się upiłem się tobą Zanurzyłem po kolana po pas po szyję Ćpam cię od nocy do rana od rana aż po noc Teraz jestem ćpunem na detoksie powietrzem pijany jak jesienne liście Ty to zaczęłaś a ja to skończę pętlą na szyj żyletką na żyłach -------------------- Marcin Lorek 25.11.2022 Art: Roger Creus Dorico

481261865_943284684653897_7255269396968327058_n.jpg

Foto: Dariusz Buczyński Fotografia Kreatywna 

Ubierz się w czerwień pożądania zapach załóż na siebie podkreśl nim usta Zapieczętuje dotyku głodne ciało karmazynowym nylonem i woskiem Oddaj się posłusznie w moje ręce pokażę ci doznań świat Rozpalę pragnienie do granic wyostrzę zmysły rozkosz podkreślę gdy już mi całkiem pod palcami omdlejesz sobą zostawię na tobie ostatnią pieczęć --------------------- Marcin Lorek 25.11.2022 Foto: Dariusz Buczyński Fotografia Kreatywna

481300371_943282464654119_7183369695607830564_n.jpg

Art. Peijin Yang 

Pruszy śnieg płatki spadają gęsto na lodowisku kręcisz piruety tak beztroska Jeszcze tak niedawno biegałaś w parku wśród suchych liści podskakując wesoło Tak zupełnie wolna znikałaś na chwilę by za moment wrócić jeszcze mocniej wtulić się we mnie Bo to takie piękne gdy ktoś daje ci wolność a ty chcesz wracać czuć te jedne dłonie serce co dla ciebie bije usta co smakują miłością Mieć wolność i z niej nie korzystać czyżby to też było szczęście? Bo cóż może to być innego -------------------------- Marcin Lorek 24.11.2022 Art. Peijin Yang

480970330_943280407987658_859415477020771281_n.jpg

Foto:Mélisa Onel 

Martwa cisza świdruje umysł zatruwa myśli spycha do grani odbiera oddech Jest przy tym niezkazitelnie piękna przezroczysta czule obejmuje idealnie przylega Zawisła w przestrzeni jak palec pianisty czekasz gęstnieje atmosfera i nic zupełnie nic się nie dzieje niedokończona uwertura -------------------------- Marcin Lorek 23.11.2022 Foto:Mélisa Onel

480808232_943277784654587_8024471181933270660_n.jpg

Foto: Kat Irlin 

Rozwiesiłem lampki w ogrodzenie wokół rozpaliłem pochodnie Wyświetlę dzisiaj film czarno biały na szarym płótnie O tym jak życie potrafi barw nabierać jaka wtedy po burzy piękna jest tęcza Tak z każdym ujęciem film kolorów nabierze bo tak się dzieje gdy próg przekracza szczęście Bo przecież im bardziej cienia pragniemy tym więcej słońca daje im więcej miłości tym dalej do niej Gdy już chowamy uczucia pod podszewkę zaszywamy emocje tak nam życie daje tych co kochać potrafią połatane koce ------------------------- Marcin Lorek 22.11.2022 Foto: Kat Irlin

480487513_943275977988101_5941500871354608252_n.jpg

Foto: Magdalena Kozłowicz Fotografia 

Górskie szczyty pokryte śniegiem sosny i świerki już takie białe mroźny krajobraz za oknem ciepło bije z kominka palą się woskowe świece Pochylasz się nad ekranem skupiona twórcza wciąż coś zmieniasz poprawiasz tak patrzę na ciebie w tym twórczym szale jak dobrze że jesteś mam cię na codzień Jeszcze rankiem to ja tak siedziałem skupiony nad naszym domem tym co zbudujemy razem wizualizowałem przerabiałem Tak mi cudownie na duszy było tej podszytej szczęściem teraz z kubkiem w dłoni tak się zastanawiam czy z twoich ust tak samo smakuje gorąca czekolada ------------------------- Marcin Lorek 21.11.2022 Foto: Magdalena Kozłowicz Fotografia

480887184_943273881321644_901516661028489567_n.jpg

Art. Phazed

Nie wiem czy to ja czy to ten wieczór kwiaty w wazonie owoce na stole Kto bardziej mocniej tęskni Może to twój zapach ciepła skóra dłonie dotyk uśmiech Czemu aż tak bardzo bardzo tak pragnę zanurzać dłonie w twoich włosach Może to ta czułość miłość bliskość którą znalazłem w twoich dłoniach Teraz chodź chodź tutaj będziemy tylko my i nasza cisza --------------------- Marcin Lorek 20.11.2022 Art. Phazed

481297355_943272054655160_3780146528714917173_n.jpg

Art. Pier Toffoletti 

Poukładałem zeszyty te drobnym drukiem pisane kartki wszystkie zapisane nawet te na paragonach strofy Nic się nie zmieniło nadal tęsknie ułożył bym to w stos podpalił spopielił Lecz nadal bez zmian jeszcze bardziej tęsknie może bym tak przypadkiem we śnie pocałował cię w usta Jeszcze gorzej z pierwszym promieniem słońca na twojej skórze tęsknie w tęsknoty bezmiarze Może zrobiłbym parę głupich rzeczy ale czy to coś zmieni bo przecież za chwilę mam ciebie całą Dłoń w dłoni usta na ustach przy ciele ciało w spojrzeniu spojrzenie namiętność w bliskości ---------------------- Marcin Lorek 19.11.2022 Art. Pier Toffoletti

481353120_943269774655388_9172100879134351674_n.jpg

Art. Jack Vettriano 

Rankiem pruszylo śniegiem mnie noc już chodziła po głowie twoje ciało gorące i ciepła pościel Zagubione w przestrzeni dłonie drganie powiek ruch bioder to groźne spojrzenie poczekaj to jeszcze nie koniec Nawet wtedy gdy tuż o krok jesteś krzyk z piersi wyrywasz gasisz żar później mocniej wzniecasz Śnieg wciąż pruszy wolno lecą płatki moje myśli pożądaniem tak brudne i lepkie jakbym całkiem na palcach miał jeszcze ciebie --------------------- Marcin Lorek 18.11.2022 Art. Jack Vettriano

480921999_943268991322133_2630504560962108938_n.jpg

Foto: Ewa Miketa Zmysłowa Fotografia

Rankiem pruszył śnieg pierwszy w tym roku za oknem biało pościel ciepła Wyszłaś na palcach cicho zamknęłaś drzwi bym spał jeszcze w twój zapach wtulny Zostawiłaś przy lampce karteczkę z czerwonym sercem kawy kubeczkiem ciche kocham cię na dzień dobry ten na stole kubek grzał mi dłonie gdy tak spoglądałem w krajobraz Wiedziałem że gdzieś tam jesteś wrócisz nim słońce zajdzie usiądziemy na kanapie pod ciepłym kocem z kawy kubkami w dłoniach tak jak co dnia -------------------------- Marcin Lorek 17.11.2022 Foto: Ewa Miketa Zmysłowa Fotografia

480562779_943266817989017_483081040888464140_n.jpg

Foto: MAGIA MOJEJ DUSZY

Słuchasz wpatrzona chcę tu i teraz szeptasz za oknem chłód płoną biodra Mówisz jeszcze bliżej ucha już myśli nie mogę pozbierać wyciągasz dłonie wprawnym ruchem jestem w tobie Zbliżasz usta jestem głodna na co czekasz ta noc będzie długa ---------------------------- Marcin Lorek 16.11.2022 Foto: MAGIA MOJEJ DUSZY

477165421_934847338830965_104648313795963794_n.jpg

Art. Pascal Campion Art

Wpadła jak iskra pod podszewkę na te strony wersami podszyte spadła jak ciało niebieskie w te wszystkie duszy odcienie Nie wiedząc kiedy i jak stała się tak bliska niby od zaraz a jakby od dawna Tak czasem siadam w blasku lampki ją już słychać z oddali taka życiodajna endorfina zastrzyk witamina Siedzę i dumam oczą nie wierzę może zmysły mnie mylą choć włosów z głowy jeszcze nie wyrywam Wbiega trzaska drzwiami z rozwianymi włosami rzuca się w objęcia namiętnie całuje usta stało się nadzwyczaj zwyczajnie wpadłem jak w kompot śliwka --------------------------- Marcin Lorek 15.11.2022 Art. Pascal Campion Art

477593953_934846195497746_7095650085954202816_n.jpg

Art. Robin Isley

Zatrzymaj mnie nim poza świat sięgnę zatrzymaj mnie dłoni stanowczym gestem zatrzymaj pocałunkiem Bo mnie goni upadek z oddechem na plecach wygania mnie z życia zaklina w międzyczasie zamyka w nawiasach spopiela myśli depcze uczucia Gnije za życia gdzieś od środka czuję zgnilizny swąd własny już nie trzymaj puść wolno lecz zaczekaj zostawię ci w dłoniach serce ono wciąż żyje dla ciebie bije ---------------------- Marcin Lorek 14.11.2022 Art. Robin Isley

479252888_934844935497872_6737207897414894946_n.jpg

Foto: DariuszBiczynski.pl - Fotografia Kreatywna

Ubierzesz się tylko w zapach spryskasz perfumami pożądania każdą kroplą która spadnie spłyniesz przyjemnym dreszczem zawibruje ciało niedosytem pieszczone powietrzem ciepłym oddechem kawałek po kawałku poczujesz mnie moje dłonie Poszukasz mnie w sobie wilgotnymi palcami ze mną myślami dotykiem ciepłem będę pod powiekami tak bliski realny w tobie i na tobie moje usta tuż przy karku potem wypiję z ciebie każdą spełnienia kroplę aż dreszcz za dreszczem jękiem w powietrzu krzykiem w zakrytych dłoniach spełnienieniem pod powieki do mnie odpłyniesz --------------------------- Marcin Lorek 12.11.2022 Foto: DariuszBiczynski.pl - Fotografia Kreatywna

479125330_934844145497951_5487525138180230797_n.jpg

Art: Olya Bossak

Przychodzi jak mgła oplata sobą wpycha język do ust pieści cieni dotykiem zdziera skórę z twarzy zdejmując codzienności maski ciemność... cicha chłodna błoga Podnieca blaskiem czerni rozbiera do kości liże gnaty po drżenie w szpik kości wnika płynie resztkami aort echo szepty mrok Rankiem bez twarzy patrzysz w lustro zakładasz maskę z tysiąca jedną tylko na sekundy ułamek jeden otchłań w spojrzeniu w źrenicach szepczące cienie -------------------------- Marcin Lorek 07.11.2022 Art: Olya Bossak

477443887_934839762165056_5292690044729055110_n.jpg

Foto: Lena Aires

,, Spalam się " Płonę od nie dotyku spalam się drżeniem ust wciąż palą jeszcze te wszystkie miejsca na skórze ciche ślady obecności dłoni spopielam się tęsknoty goryczką Pukam do bram własnego piekła ciebie tak bardzo głodny przeklinam własne demony pozwoliły na anioła dotyk spłonę zatem po ostatni ogarek ---------------------------- Marcin Lorek 04.11.2022 Foto: Lena Aires

478253571_934838702165162_175084077715510583_n.jpg

Art. Jeffrey Randolph Richter

Do niepamiętnika kolejny wpis do szuflady pisany list w pamięci zapisany każdy gest słowa niosące się echem Drogi co w ciemności były tak banalnie proste te w blasku światła zawiłe i kręte W tym wszystkim ty mój największy lęk i strach a przecież od uczyłem się bać nie ma lęku gdy już nie ma nic Przychodzi po cichu na palcach gdy szczęście trzymasz w dłoniach tak ulotne lekkie jak piórko z tysiąca serc to najcenniejsze jedno Żywa endorfina pragniesz więcej choć tak bardzo uciekałeś tyle granic postawionych życia bez wyrazu i twarzy by jak najbardziej stać się nijakim Chciałbym żyć nie kończoną się z nią opowieścią bym nie musiał kiedyś cierpieć na odstawienia syndrom -------------------------- Marcin Lorek 06.05.2022 Art. Jeffrey Randolph Richter

477763032_934830138832685_5763324941573047708_n.jpg

Foto: Kamil Chorągwicki Fotografia

Do później nieistniejącego jutra do pustych dłoni martwych spojrzeń Do dziś które było wczoraj teraz co przeszło w niepamięć minutę temu Do łez niewylanych pustych uśmiechów pocałunków w nicości miłości w niebycie Do tego wszystkiego co być mogło a w przestrzeni i czasie po prostu nie zaistniało Każde z nas miało inny przystanek wysiadło lub wsiadło zbyt wcześnie pomyliślimy przesiadki w tramwaju zwanym pędzącym życiem --------------------------- Marcin Lorek 01.11.2022 Foto: Kamil Chorągwicki Fotografia

477596504_934826138833085_9093144702051000949_n.jpg

Foto: Sfotografowany 

Cały ten ból przez wszystkie lata porażek co niemiara nietrafionych miłości i uczuć chwile spędzone na kolanach samotne noce wilgotne dworce bezdomność z kosza kanapka Wszystkie te momenty w których odechciewało się żyć Teraz to wszystko z tyłu wspomnień mgła z przeszłości jakby wcale nieistotne a jednak w życiu obecne To wszystko było drogą do ciebie tej jednej wiem że ranię niekiedy z precyzją skalpela jak kocham to ponad wszystko pewien jestem jednego teraz znam drogę dokąd idę i kogo chcę mieć obok że jak ścieżki to tylko wspólne bo raz w życiu trafia się to jedno uczucie tak wyjątkowe milość we właściwej osobie ---------------------------- Marcin Lorek 29.10.2022 Foto: Sfotografowany

477596448_934825172166515_894305847729699031_n.jpg

Art. YOUR 

Sybiot czasem nie wiem który z nas jest nosicielem dwa pasożyty w jednym ciele archipelag uczuć Nastrojów karuzela wstrząsniete nie mieszane czarne i białe ni mrok ni słońce Dwie postacie w jednym lustrze dwie dusze po jego drugiej strone w rzeczywistości zakrzywione Chcesz spokoju nie budź drugiego on niszczy wszystko przez pierwszego zbudowane -------------------------- Marcin Lorek 28.10.2022 Art. YOUR

476667121_934825498833149_5467477172738683646_n.jpg

Foto: Shibari art by Seiichi Kita 

Dla ciebie specjalnie założę tę czarna koszulę którą schowałem głęboko w szafie W tych wyjątkowych okolicznościach bo przecież o to się prosiłaś spojrzeć w drugie mroczne oblicze zatańczyć nocą z diabłem Zobaczysz jak w blasku księżyca lśnią sznurki czarne poczujesz na skórze jak pachnie i krępuje juta Dziś od pieszczot będziemy daleko choć wciąż będzie przyjemnie zbrodnia i kara czyściec pokuta zmysłami zaczniesz oddychać gdy skóry dotknie czarna skóra Tak daleko będziemy od pod skrzydłami anioła apartamentu lecz gdy posłusznie karę odbędziesz poczujesz jak wciąż miłością pachnę całując czule wszystkie ślady pieszczącego cię sznura ------------------------------ Marcin Lorek 27.10.2022 Foto: Shibari art by Seiichi Kita

476939222_934824295499936_5772990235010203657_n.jpg

Foto: ShowMeee 

Kawą smakuję poranek mieszam łyżeczką z aromatem twoich ust popijam powoli clebrując każdy łyk Za filiżanką oczy roześmiane blask słońca w nich dłoni ciepło dreszcze na skórze myśli całkiem brudne Pościel szeptać zaczyna woła do siebie by rankiem jeszcze raz pogubić się w sobie otulić się sobą wniknąć do wnętrza Pieścić ciała i duszę wolnymi krokami iść do nieba tańczyć w białych obłokach czułym szeptem rozebrać z niepewności do naga trwać tak póki kręci się ziemia ----------------------------- Marcin Lorek 27.10.2022 Foto: ShowMeee

477954383_934648388850860_2874158786481051798_n.jpg

Art. Victoria Veil - Black Sun 

Lubię te brzegiem brzytwy spacery na jej ostrzu balansowanie nigdy nie wiem czy ustoję czy upadnę wyliczam wtedy rzeki purpurowe Chwile kiedy nie ma mnie tutaj jestem gdzieś pomiędzy życiem tętnem oddechem wszystko wtedy takie inne Sufitowe lampy błyszczą jak stroboskop a przecież od dawna nie ma w nich żarówek To tak jakby ciemność upominała się o swoje dziecko z mroku wyciąga ręce chwyta za dłonie Światło tak bladym się staje gasną miasta milkną ulice cisza przechadza się po chodnikach słychać rechot w warczących silnikach Później budzisz się nagle jesteś choć nie było cię wcale sięgasz wzrokiem w niepamięć smakując samotności kolejny fragment ----------------------------- Marcin Lorek 25.10.2022 Art. Victoria Veil - Black Sun

477911784_934643602184672_8172019350306833832_n.jpg

Foto: Księżycowe Pole 

Po kres oddech ostatni na palcach czuć bicie twojego serca zapisać na skórze jego cudowny rytm Śledzić jak rodzą się gwiazdy w twoich oczach słuchać ich śpiewu w blasku księżyca nad niebem trzy kroki z tobą chmur atlas Dziś mój dom w twoich ramionach szczęście dźwiękiem szpilek milość spojrzeniem radość na ustach gdy tak blisko twoje usta Nie potrzeba mi świata wielkiego ten nasz mały wspólny w zupelności mi wystarcza palcem po mapie spacer kolacja na plaży śniadanie w górach ciche uśmiechy szepty czułe spojrzenia z nad w blasku świec ustawionego talerza ---------------------------- Marcin Lorek 23.10.2022 Foto: Księżycowe Pole

477576603_934638775518488_3415656989988609924_n.jpg

Art. Pascal Campion Art 

Zapatrzyłem się w lustrze odbite kształty myśli i zmysłów konstelacje gwiazdy lśniące na skórze Oczów zmienne odcienie podróże po błękitnym niebie leżenie na zielonej trawie czasem szare jak za oknem pogoda Zasłuchałem się w dotyk co budzi pragnienie zakochałem się w słowach miłością pachnących Trzymałem w dłoniach tak cudownie ciepłe szczęście ubiera mnie w siebie każdego ranka spojrzeniem Tylko ona jedna jest dla mnie spacerem skrajem nieba choć może się stać upadkiem wprost na dno czeluści piekła Ale przecież nic nie jest z góry powiedziane wystarczy się wsłuchać w ust drżenie i bicie serca ---------------------- Marcin Lorek 20.10.2022 Art. Pascal Campion Art

476862689_934637042185328_8557285133020888637_n.jpg

Foto: Damian Drewniak Fotografia 

Irracjonalnie oszukujemy się w prawdzie racjonalnie oddając cześć obłudzie w nieistnienie tak zapatrzeni pędząc w gonitwie z czasem Żyjemy jakby nie do końca zarażeni śmiertelną chorobą od poczęcia umieramy życiem ilością oddechów zapisani w ramach zatraceni w schematach Obliczamy się w całkach i logarytmach pędząc przez rachunek prawdobodobieństwa świat pędzi my chcąc go dogonić nie dostrzegamy jak wszystko niezuważalnie wolno się zmienia Przystajemy później zaskoczeni że tam gdzie kiedyś byliśmy już nas nie ma jest tam zupełnie inna osoba Więc gdzie jest ta zmienna to my się zmieniamy czy czas nas zmienia po środku leży prawda --------------------------- Marcin Lorek 19.10.2022 Foto: Damian Drewniak Fotografia

476837172_934633885518977_2340697216353252214_n.jpg

Art. Brooke Shaden Photography 

Nie wzywam imion głośnym krzykiem nie szukam prawdy w fałszu znaczonych kartach Tak tylko przypadkiem chciałbym spotkać Anterosa może coś prawdziwego o miłości odwzajemnionej usłyszę Gdzie się kończy a gdzie zaczyna czy mogą odrosnąć rdzawą brzytwą odcięte własne skrzydła bo na tych czarnych nie chęć latać Ile miłości jest w drugim spojrzeniu szeptanej tak po prostu dotykiem ile prawdy jest w szczęścia uśmiechu czy tak samo smakują łzy radości Zewsząd cisza nikt nie odpowie tylko nocami cienie tłuką do okien nocne ptaki czarne motyle w pół do śmierci mieszane w szklance z lodem ---------------------------- Marcin Lorek 17.10.2022 Art. Brooke Shaden Photography

477019601_934619798853719_3618681245623828919_n.jpg

Foto: Damian Szymanek Fotografia 

Z zaimków przymiotników przez deklinacje stopniowanie z rymów metafor przenośni czasowników i rzeczowników Tworzyłem cię tak zawzięcie z maniaka uporem latając w chmurach wysoko brodząc w błocie po kolana Nie wiedząc zupełnie że już mi istniejesz prawdziwa tak jak ja żyjesz i oddychasz miłości pragniesz prawdziwej Dziś mi jesteś tak bliska krwią z krwi, krwią w krwi oddechem którego pragnę więcej tętnem co w dwóch sercach jednakowo bije duszą co podzieliła się na dwa ciała razem tworzymy niedoskonałość doskonałą ------------------------ Marcin Lorek 09.10.2022 Foto: Damian Szymanek Fotografia

477174491_934239958891703_5942529206736820619_n.jpg

Art. Dorjan Vallejo 

Spalam się od środka gasnę jak świeca serce i uczucia spopielone zmysły trawi ogień Garstką popiołu się staje niczym więcej rozrzuconym na wietrze tak mnie dusi czasem myśli gonitwa Kiedy tak człowiek w namiętności szuka miłości kiedy tak bardzo ciała pragniesz nie widząc nic innego Lecz ciało to tylko powłoka jak wszystko gnije z wierzchu lub od środka to co piękne to dusza Ja nader wszystko duszy pragnę dotykać bo ona jednyna prawdziwa ze zmysłami tak niesamowicie neuronami spleciona -------------------------- Marcin Lorek 28.09.2022 Art. Dorjan Vallejo

477080816_934237562225276_7232621922424339430_n.jpg

Art: Le Nevraglie Constanti 

Zagram z życiem w zgadywankę czy dziś czy jutro odejdę zagram na jednej fortepianowej strunie zacisnę na szyj metalową pętle Kiedyś wyklęło mnie życie teraz przeklinam się sam milionami bluźnierstw które płyną we mnie Jak rysa na szkle skaza lustro które nigdzie nie zawiśnie wstrząśniety nie mieszany koktajl światła które mam w sobie z mrokiem którym czasem pachnę Ponoć jestem wyjątkowy chciałbym być przeciętnie w życiu szczęśliwy nie dźwigać tego inności krzyża Czasem tego nienawidzę innego dnia kocham ot takie rozterki od nocy do rana Ale to co najpiękniejsze szczęście które mam w sobie bo każdego dnia rodzi się szansa na coś więcej w życiu do zdobycia Na miłość co życiodajne soki w ciało wlewa wypełnia po brzegi na dłonie co tulą z czułością bliźniaczą bratnią duszę jak odbicie w lustrze przeciwnym pierwiastkiem ------------------------ Marcin Lorek 27.09.2022 Art: Le Nevraglie Constanti

477047220_934235308892168_3188319658026132246_n.jpg

Art. Federico Bebber 

Krzyk złamanych serc samotnych zamkniętych w tajemniczym ogrodzie za rdzawą skrzypiąca furtką Wciąganych emocjami pod wody taflę leżących na brudnym bruku może ktoś podniesie Teraz to tylko samotne pustostany gdzie nikt nie zagląda bo i po co w nicość sięgać Może ktoś zabierze przygarnie miłością otuli albo w kąt ciśnie jeszcze dalej rzuci Stany depresyjne co końca nie mają zdawałoby się że już od dawna tak bardzo martwe A jednak... wyciąga łapy pieprzona depresja... deszczowa jesień co nie ma końca ------------------------------------ Marcin Lorek 25.09.2022 Art. Federico Bebber

476932277_934089452240087_8316668660777604594_n.jpg

Foto: Jakub Świętochowski - Fotografia 

Śnijmy sen wspólny nocą spacerując w gwiazdach brzegiem pościeli dotykiem po nagich ciałach Śnimy sen wspólny o poranku zapachem kawy magią delikatnego pocałunku czułością wzajemnych spojrzeń Otwórzmy szeroko okna wpuśćmy miłość i szczęście jak świeże powietrze oddychając sobą jak liście tańczące na wietrze Spijajmy siebie z siebie w te lepsze czasy i te gorsze trwając razem bo tylko tak buduje się wspólne szczęście -------------------------- Marcin Lorek 14.09.2022 Foto: Jakub Świętochowski - Fotografia

476899479_933768012272231_5708819264190863394_n.jpg

Foto. Własne 

Wyklęty kłębek zła chodzący za dnia kochanek nocy wróg dnia Marzeniami zanieczyszczony z rzeczywistości wydarty jak z błędem na kartce zapisane wiersze Tak od wszystkich inny zbyt romantyczny ckliwy w świecie gdzie nic nie warte jest kochanie Ten jeden z ludzi potrafiących żyć miłością bez ciśnień bez poświęceń trzymając ją w ręce Zbyt silny dla innych za słaby dla siebie tak odważny przegrany toczący bój z losem Lecz dziś to jedno ci powiem warto walczyć nawet przegrać jeśli ktoś dla ciebie znaczy tyle ile dla Małego Księcia Róża ---------------------------- Marcin Lorek 30.08.2022 Foto. Własne

476902176_933766242272408_6243223276256724798_n.jpg

Art. Jacek Łoziński 

Kiedyś przyjdzie taki dzień w którym zamilknę nawet wierszem już tylko powietrze muskać będzie słów głodną pustą kartkę Wtedy ostatnim tchnieniem przyjdę do ciebie gdziekolwiek byś nie była w przestrzeni i czasie zaklęta Zaciągnę się tobą po kres ostatni bo tylko ty przecież byłaś będziesz i jesteś powietrzem którym oddycham Zatańczymy wtedy nagimi duszami nocą podczas pełni księżyca ubrani w blask drogi mlecznej miłością będziemy spalać się jak ogon spadającej komety Lecz to kiedyś będzie dzisiaj i jutro jest nasze między wskazówkami zegara jak złodzieje kradniemy czas Na z sobą każdą chwilę z tarczy urwaną minute tak trudno nam oddychać bez siebie ------------------------ Marcin Lorek 29.09.2022 Art. Jacek Łoziński

476804021_933759958939703_4755359934221661203_n.jpg

Foto: Joanna Marynia Sensualnie 

Sobą mieszasz mi powietrze zwinnymi ruchami stąpasz tak dumna z drapieżnym spojrzeniem lubię popijać cię drobnymi łykami jak najdoskonalszy trunek Smakować zmysły powoli bez śpiesznie mieć każdy dreszcz na końcu języka Palce pełne ciebie tak cudownie po nich spływasz każdym ruchem ciała oddechem jękiem spod na wpół zamkniętych powiek Dłońmi wtedy sięgasz nieba kroczysz spełnieniem gdzieś w gwiazdach uwielbiam wtedy patrzeć w lśniące od rozkoszy oczy gdy świadomością do mnie wracasz ------------------------ Marcin Lorek 25.08.2022 Foto: Joanna Marynia Sensualnie

476849672_933757502273282_2185291628697538833_n.jpg

Foto: Kat Irlin 

Chaosu teoria lustrzane odbicia może jednak to na taflach szkła kolejne zwierciadła Jedno za drugim jak masek tysiące ludzkie istnienia wielowarstwowe skrywane jak blizny podskórne wszystko to tylko pancerze Wewnątrz walki odwieczne głębokie jaskinie opuszczane tylko na chwilę by choć na chwilę jak motyl uchwycić w skrzydła szczęście Tyle nas jest co nas nie ma poukrywani we własnych domach w od linijek pokładanych pokojach tak tylko na pokaz W miłości domniemanie niewinności wszyscyśmy jej tak samo winni od poczęcia głodni szukający w drodze do śmierci by choć przed nią na chwilę mieć w sercu tę jedną... prawdziwą --------------------- Marcin Lorek 24.08.2022 Foto: Kat Irlin

477609736_933756668940032_2321278554543043858_n.jpg

Art. Jack Vettriano 

Hej mała Mi mała zatańcz dziś ze mną w księżyca blasku na dnie kieliszka strzykawki ostatnią kroplą Tańcz tańcz jak ja tańczę pokruszmy szczęście jak biały proszek wciągnięmy po ostatni okruszek będziemy pieprzyć się w dymu oparach Tak zawzięcie nazywając to szczęściem być razem tylko chwilami potem wracać do siebie w kąty cztery puste meble będzie nam razem osobno tak pięknie ------------------------ Marcin Lorek 23.08.2022 Art. Jack Vettriano

476592426_933755628940136_4095707867199661791_n.jpg

Obraz: Ewa Świtała 

Z nieobecności pustki co zasiadła obok z fragmentów dotyku posklejałem najczulszy pocałunek Wciąż mi po nim rozkoszą pulsują miejsca te w których obecna była delikatna dłoń twoja Jeszcze mi palców opuszki płoną nagością ciała w tęsknocie zaplecione twojej skóry żarem Wciąż jeszcze pieką usta namiętnie pożądaniem zagryzane pachnę tobą jeszcze w tych wszystkich naszych miejscach Zmysły pamiętają te tak namiętnie zaplatane supełki ślady na nadgarstkach spełnieniem spacer w chmurach rozkoszą obłęd w oczach ----------------------------- Marcin Lorek 22.08.2022 Obraz: Ewa Świtała

476402751_931840895798276_5706439742924067767_n.jpg

Art. Michał Powałka 

Północ gwiazdy nadal odległe tylko latarni cienie snują się parami bladym odcieniem żarówek Asfaltowe wstęgi miejskich arterii jeszcze bardziej czarne kolejne ćmy umierają w blasku reflektorów Nocami samotność ma inny smak słodka z nutą goryczy rozpływa się w ustach pozostając długo na końcu języka Tak bardzo wtedy pragniemy doczekać świtu pierwszego słońca promienia żeby ogrzał dał nadzieję dotknął jak jej pachnące włosy Poczuć dotyk jego dotyk kiedy w pościel śpisz wtulona tak dziwne pragnienia kiedy ja ty my wy oni na jawie o nim śnimy Dziś szklanych ekranów już tylko dotyk znamy tak bardzo od niego uzależnieni choć tego właśnie prawdziwego tak bardzo pragną zmysły żyjemy samotnie jak ptaki nocy ------------------------- Marcin Lorek 16.08.2022 Art. Michał Powałka

476400744_931839979131701_3699442042814597328_n.jpg

Art. Jazzus Przemysław Adamowski 

Każdym odcieniem duszy coraz bardziej cię czuję każdym serca biciem jesteś mi bliższa Tak czasem chciałbym zniknąć nie komplikować ci sobą życia lecz wiem że to do nikąd droga tak nasze losy życie splotło Tak pragnę twojego szczęścia wtedy tak nieważne moje ale przecież zawsze nasze wspólne być może Martwię się o tak małe proste rzeczy o uśmiech poranny gdy mnie obok nie ma Śniadanie obiad i kolację czy miałaś czas wypić kawę czy nadal jesteś ognistym żywiołem Czy o poranku tak samo pachnie twoja skóra kiedy pościel inna nie rozkwita pod czułym dotykiem Nie chcę byś miała w życiu oczy mokre i smutne nie opieram życia na obietnicach ważny dla mnie wspólny kierunek i droga ---------------------------- Marcin Lorek 14.08.2022 Art. Jazzus Przemysław Adamowski

476825711_931832245799141_5365368233239980113_n.jpg

Fot. Kamila Kansy 

Posmarujmy chleb kolejnym xanaxem popijmy powoli hydrokortyzonem dorzućmy do tego jakąś inę żeby nam lepiej smakowało Zanurzmy się pod lodu taflę bez powietrza bez oddechu w lodowotej wodzie nocą przy księżycu Wysadźmy się w gabinecie luster niech odłamki zedrą z nas fragmentami kości i skórę niech lśnią nagie dusze Później wynurzmy się z jeziora dwa nocy zwierciadła lustra dwie strony żeński i męski pierwiastek Gdy już ponad tym będziemy tak całkiem wolni spacerem w chmurach do gwiazd pójdziemy ----------------------------- Marcin Lorek 09.08.2022 Fot. Kamila Kansy

476682467_931830509132648_4658773240934762287_n.jpg

Art. Patrick Ennis Artist 

Wyobraź sobie że skończył ci się czas piasek w klepsydrze zatrzymał się wskazówki do zegara przybite ostatnia sekunda i nie ma cię tutaj Dokąd pójdziesz i po co sięgniesz do kogo lub czego odpłyniesz myślami za kim za czym zatęsknisz co ci w tych chwilach będzie potrzebne Pobiegniesz lękiem spłoszony zechcesz o dalsze życie błagać tylko po co dlaczego wszechświatowi marnować czas Ja widzę to inaczej w momencie ostatnim do niej jednej pobiegnę tych miłością patrzących oczu powiem tylko nic się nie dzieje dobrze będzie moja dusza zawsze fragmentem twojej będzie ------------------------ Marcin Lorek 08.08.2022 Art. Patrick Ennis Artist

476550067_931827989132900_2914680354605560209_n.jpg

Foto: Laura Makabresku 

Pamiętam te dni mrokiem spowite kiedy latem świeciło czarne słońce promienie na skórze ostre jak skalpel martwy chodzący za dnia Te wszystkie ślepe kule zimne lufy przy skroni czerwone krople na umywalce w lustrze puste spojrzenie Tyle myśli odganianych w niepamięć gniewu pulsującego w skroniach bezwartościowy skórzany worek na kości bezdomny wrak na dnie życia Tyle spotkanych miłości w nie miłości zagubionych uczuć źle nazwanych tak bardzo zachwianych z serca potrzeby uszkodzony system wartości Kiedy tak umierałem po cichu w samotności dzień za dniem błądził czuły kochanek otchłani i pustki tak życie dało mi ciebie ożywcze tchnienie choć nadal podszyte lękiem wolę bać się z tobą niż bez ciebie -------------------------- Marcin Lorek 07.08.2022 Foto: Laura Makabresku

476436545_931824102466622_2745100857253482892_n.jpg

Art.Boris Valejo 

Tak cudownie było gdy otchłań pieściła spuszczone ze smyczy wszystkie demony tak wśród nich stałem się ten jeden niosły w powietrzu czarne skrzydła Dusza już całkiem martwa gdzieś w odmętach serca cicho skomlała tak bardzo zawstydzona gdy pieściła ona mroku i ciemności pani upadłych królowa Gnaliśmy wiatrem niesieni władcy zniszczenia wyznawcy kresek i brzęczących butelek co noc podróż za jeden oddech serca bicie w ofierze Gdy już mnie prawie całkiem ta ciemność pochłonęła chwyciła dłoń czyjaś muskając tak delikatnie Dziwnym rytmem zabiło martwe serce to na którym położyłaś dłonie usta jednym pocałunkiem świeże powietrze w płuca dały Pomimo że wciąż mam skrzydła czarne czasem jeszcze patrzę demonów wzrokiem gdzieś tam w oddali otchłań wciąż woła zapamiętaj rzecz tylko jedną to ty masz w dłoniach tę najcenniejszą duszę co kocha miłością czystą krystaliczną -------------------------- Marcin Lorek 04.08.2022 Art.Boris Valejo

476835815_931823099133389_6802992113509971437_n.jpg

Obraz: Sergio Cerchi 

Znam otchłani róż czarny ogród tyle razy spacerowałem nocami jego mrocznymi alejkami z ciemnością w sercu i krwiobiegu Kiedy każdy dotyk był jak ciernie muśnięcie paliło skórę życie kaleczył każdy oddech coraz płytszy za życia umierałem bezwiednie Już mi błękit zgasł w oczach niebo kwiaty wszystko szare pogodzony w włóczykija losem od drzwi do drzwi wieczna tułaczka Może ktoś przyjmie serce otworzy może mi jeszcze szczęściem życie pokruszy lecz tylko nocami w koronach drzew puste pętle szeptem do mnie wołały Pojawiłaś się znikąd a jakbyś zawsze była ze zmiennością barw spojrzenia dotykiem co rany zabliźnia oczami co patrzą z miłością dzięki tobie teraz tak bardzo pachnę szczęściem ------------------------------ Marcin Lorek 03.07.2022 Obraz: Sergio Cerchi

476401605_931818489133850_3802851095003380150_n.jpg

Art. Ewa Cwikla arts 

W za ciasnym życiu ściany krzyczą bielą zbyt długi płaski oddech geometria myśli zatacza koło rozbija się w kształcie żarówki Spacer nocą w krainie cienia z przemokniętych zapałek paczką czarne chmury zimny letni deszcz niesiony strachem kolejny dreszcz Zewsząd odrealnione ludzkie spojrzenia ślepców chodzących za dnia nocami za miłością tęskniących półnagie z marzeń odarte umysły Tysiącem kropel spada z nieba chłodne ostrza dotyku wsiąkają w skórę mokrym nie dotykiem jak słowa umarłe w przestrzeni Wokół nie bijących serc puste naczynia życiem równoległe światy we mnie kolejna gwiazda umiera ostanim rozbłysku tchnieniem na ciemnym nocnym niebie w ludzkość niedopasowany -------------------------------- Marcin Lorek 30.07.2022 Art. Ewa Cwikla arts

476393132_931311822517850_2043380807797296085_n.jpg

Foto: Nicolas Bruno Photography 

Bądź pewien za życia pochowają jeśli tylko ponad przeciętną wystajesz wciągną pod lodu taflę z łóżka nocą wywloką Serca dłonie myśli czarne otchłani legiony w ciągłej gotowości czekają tylko na jedno potknięcie by życie z ciebie wyssać Lecz bądź jak taran hordy Hannibala nie lękaj się nie uginaj niech krzyczy w tobie Sparta słabość to tylko chwila Zaczekaj chwilę złap oddech obudź w sobie gniew niech napędza balansuj ciosów unikaj wysoko garda choć nie jeden raz wylądujesz na deskach W sercu motywacja żyjesz jej tętnem bliskością czułością dotykiem spadnie cios nie jeden do góry głowa nie kończ przed gongiem Z tyłu głowy miej ona jest światłem niech niesie cię do przodu zobacz miłość w jej oczach i czynach patrz milcz ucz się dla niej wygrywaj ----------------------- Marcin Lorek 27.07.2022 Foto: Nicolas Bruno Photography

476317561_931311002517932_8480339243653882469_n.jpg

Art: Joachim Neumann ,,Odnowienie" 

Życie popaprańca wygnańca wykrzywiony system wartości od ludzkości odmieniec wyklęty wartościami zaklęty Chodzący za dnia kochanek mroku otchłanią namaszczony bezimienny niezmienny Na świat wypluty z tysiącem blizn pod powiekami niezabliźnionymi ranami sączących się jadem Bez istnienia forma istnienia logarytm dążący do zera nieskończoności więzień w wielokrotnej formie wcieleń W tobie odnowiony śnisz mi się pod powiekami pachniesz szczęściem strach kolejny losu przekręt Od świtu do zmierzchu od nocy do rana przez trudy i cierpienia do gwiazd ścieżka -------------------------- Marcin Lorek 26.07.2022 Art: Joachim Neumann ,,Odnowienie"

476284132_931306422518390_9214461613822646450_n.jpg

Art. David Stoupakis ,,Miłosierdzie" 

My dzieci ciemności zapomniane przez Boga wykute w blasku nocy z kamienia kochankowie mroku i mgły Wyrzeźbieni w granicie z bólem i cierpieniem pod powiekami skórą zrywaną pasami zdartymi łokciami odgniecionymi kolanami Dobrzy troskliwi na później odkładani życia alternatywy zbyt banalni żywe organizmy zabawki mechaniczne dla słabych żywiciele Tak trwamy w bytu godzinach za życia zapomniani zbyt światloczuli przerażeni cieniowstrętem na dróg rozstajach wierzby płaczące W cieniu drzew wilcze echa kochani gdy pieprzycie się z naszymi demonami nieznając nas wcale Bierzcie bierzcie kto da więcej ile waży dusza jak wiele kosztuje serce wyznawcy złotówek i złotych klamek wszyscy umrzemy w samotności nad ranem ------------------------ Marcin Lorek 24.07.2022 Art. David Stoupakis ,,Miłosierdzie"

476340738_931305545851811_105818537473519865_n.jpg

Foto. Laura Makabresku 

Nie przeczytam dzisiaj Brajlem słów pisanych na tobie nie przewrócę kartek zapatrzony w blask skóry Na dotyk braknie czasu rozdarci w przestrzeni wpisani w odległość spojrzymy w to samo niebo Tam będę z dłonią otwartą czekał na ciebie na ten jeden pocałunek gdy lekko unosisz się na palcach Dotknę cię słów magią błądząc opuszkami palców po kształtach co tak cudownie wpisują się w czerwień pościeli Pamięcią zmysłów drżących na palcach oddechem co przestrzeń rozrywa kakofonią dzięków spełnienia wirtuozerią alfabetu Brajla Odpłyniesz spojrzeniem rozkosznym spacerem do nieba zatańczysz w obłokach później wrócisz do mnie z płonącym wciąż ogniem w oczach bo przecież jesteś tylko moja ------------------------- Marcin Lorek 23.07.2022 Foto. Laura Makabresku

476274907_931303385852027_7635198280292245039_n.jpg

Foto: Katarzyna Musiał Photography 

Przyjdzie do ciebie po cichu na palcach niespodziewana nieproszona świat poprzewraca Światłem się stanie uklęknie przed nią w tobie ten czarny legion ten co tak zaciekłe niósł cię przez życie Nawet cisza już nie będzie ciszą lecz jej słów cichym szeptem noc zmieni barwy i odcienie więcej gwiazd na niebie Ale przecież tak być nie miało w życiu na stół karty rzucone żadnych z diabłem tańców w świetle księżyca Jej dotyk dla blizn ukojenie czyste serce i ciepłe dłonie tak bez obietnic oczekiwań bycie tuż obok po prostu Każdego dnia więcej jej w tobie będzie w każdym dniu bliżej siebie każdy poranek na szczęście da nadzieję... -------------------------- Marcin Lorek 20.07.2022 Foto: Katarzyna Musiał Photography

474801354_931316959162721_8403873772874151845_n.jpg

Art. Sam Wolf Connelly 

Może by tak jeszcze raz uronić krople goryczy otworzyć wszystkie rany uwolnić purpurowe rzeki Tak na chwilę tylko dotknąć nieistnienia bo woła wciąż nieprzerwanie gdy choć na chwilę dotknie mnie szczęście Podszywa lękiem zatruwa strachem odwraca tyłem do słońca pokazując jak w mroku jest pięknie kiedy nie boli już nic Milknie niemal martwa dusza ten dotyk co budzi do życia otwiera na klucz wrota zamknięte uczy czuć i kochać od nowa Więc przyjdź przepuśćmy życie przez palce kilkoma kroplami w strzykawce garścią rurek litrami kroplówek tym razem dno się nie oberwie ----------------------- Marcin Lorek 10.07.2022 Art. Sam Wolf Connelly

475247756_930777325883351_8251042794548477584_n.jpg

Foto: @Pan i Pani 

Spuść głowę w oczy nie patrz klęknij posłusznie wyciągnij dłonie czerwoną wstążką nadgarstki oplote zawiąże kokardę zapakuje jak prezent Pójdziesz za mną czernią skóry do nieba prowadzona dotykiem odkryję mojej duszy magię Zawiążemy oczy by zmysły bardziej ogniem płonęły słowem usta zasznurujemy byś gwiazd sięgała w ciszy Każdy dźwięk ukarany spełnienia większym rytmem gdy ich za dużo w pościeli sama zostaniesz z pragnieniem w niedosycie Kiedy właściwy czas nadejdzie z ust popłyną rozkoszy szatańskie wersy wszechświat zakrzyczy --------------------------- Marcin Lorek 01.07.2022 Foto: @Pan i Pani

475266816_930773225883761_7792372287389378856_n.jpg

Art. @Magia mojej duszy 

Dla Pani Grey😉 Powoli zbliża się noc moje zmysły gubią się z myślami zaplatają supełkami z tęsknotą choć na nylonowych niciach wciąż twój zapach W blasku księżyca skóra lśniąca pachnąca nutą opium z wanilią na sznura czerni każdym fragmencie oddechu twojego resztki niesie się jeszcze po nich echo twojego spełnienia Oczu mgłą pokrytych spacerujących między gwiazdami błyszczącymi na nocnym niebie z szumem fal które niosły każdy dźwięk wydany przez ciebie zostałaś mi pod skórą pulsujesz w krwiobiegu Od nocy aż po świt śnisz mi się pod powiekami z włosów aksamitny warkocz przepleciony wstążką czerwoną ------------------------- Marcin Lorek 26.06.2022 Art. @Magia mojej duszy

475254329_930767075884376_4519282477907124622_n.jpg

Art. Rafał Olbiński 

Niemal strawił mnie ogień żywioł który sam rozpętałem prawie spopielił we mnie wszystko co było dobre Gniew wylał się jak z wulkanu lawa emocji erupcja niszcząca pyłów chmura Lecz Ty spokojna jak tafla jeziora cicha jak kropla gasiłaś pożogę Tchnieniem wiatru goiłaś zaognione rany kruszyłaś mur z bólu i cierpienia powstały Dzięki tobie dziś dwa żywioły są we mnie ogień i woda ubrane w harmonię --------------------- Marcin Lorek 16.06.2022 Art. Rafał Olbiński

475266917_930760069218410_6837074592921628399_n.jpg

Art. Michał Mozolewski 

Dotyk ciche kocham cię do miłości wrota czysta magia zapisana percepcją przez skórę niesiona splotem neuronów Nie dotyk pieprzenie własnego umysłu tysiącem myśli stekiem bzdur że to tylko chwilowe bo miłość wciąż trwa Życie tysiące ciosów na twarz i kichy brak sensu tchu kondycji a mimo tego wciąż w stronę słońca podróż Wegetacja kiedy w twarz plują a ty deszczem to nazywasz ubierają w myśli i słowa jak na sznurkach laleczka klapki na oczach traktują jak konia batem ponaglają co za szczęście ktoś wskaże drogę Sam wybierzesz dokąd pójdziesz wolny czy w kajdanach alter ego, ego alter to tylko kwestia spojrzenia perspektywa... ------------------- Marcin Lorek 10.06.2022 Art. Michał Mozolewski

474906701_930757999218617_1248470959647504695_n.jpg

Art. Ayami Kojima 

Powykręcany emocjami rozmyty jak po płaczu makijaż okaleczony myślami żyjący nocami Spazmatyczny byt w świata odmętach niedopasowany odrzutek śmieć którego nie przygarnie nawet żebrak Wyrzuty i wypluty garść popiołu rozsypana na wietrze pył marności nieobyty otchłani dziecko Połamane skrzydła pióra wydarte kolana zdarte powyłamywane stawy a jednak wciąż oddycham W świecie z kultem monet wciąganych proszków szybkich numerków przechadzam się uliczkami wysoko ponad ugiętymi karkami ---------------------------- Marcin Lorek 08.06.2022 Art. Ayami Kojima

474953291_930749932552757_5353865388364473370_n.jpg

Obraz: Serge Mashernikov 

Czasem przyśni się sen na jawie pod powiekami śniony gwiazdy pokruszą wtedy życie szczęścia odrobiną Usiądziesz wśród nich podziwiając to co piękne z jak małych elementów życie się składa Pokochasz trzepot skrzydeł motyla ile czułości jest w deszczu kroplach jak cudownie jest rano tańczyć na pierwszym promieniu słońca Kiedy wszystko wokół się dzieje płynie swoim rytmem lekcją bądź nauką każdy napotkany człowiek Ten co ma być blisko po prostu będzie tak czasem piękne i zawiłe sieci tka nam losem przeznaczenie -------------------------------- Marcin Lorek 01.06.2022 Obraz: Serge Mashernikov

475132631_930748859219531_2641609990723286736_n.jpg

Art. Alvaro Gonzales Fernandez ,,Złodziej księżyca" 

Czytałem dzisiaj Edgara opowiadania zabawne żył czterdzieści lat skądś znam te cyfrę fakt sam tyle mam Uwielbiam Jima świetnie pisał zdechł sam jak pies na jakimś zasranym kiblu to narkotyki czy miłość go zabiła? Patrzyłem ile kosztuje APAP pięć tysięcy bo to nie ten od głowy niska cena jak za kolejny dzień oddech cenny dar Podebralem pomysł na wiersz choć inne słowa najwyżej oskarżą o plagiat co tam te kilka setek Na życie pomysłów niepodbieram jedno je mam swoje własne ciasne krztuszę się czasem nim jak papierosowym dymem ------------------------ Marcin Lorek 30.05.2022 Art. Alvaro Gonzales Fernandez ,,Złodziej księżyca"

475116673_930603782567372_6535013146846140720_n.jpg

Obraz: Veronica Minozzi 

Czasem musisz umrzeć za życia by oczom twym ukazał się obraz zapach jej skóry i bladość lica węglem podkreślone kontury By we wszystkich tych miłościach marnych trawionych umysłu gorączką serca bezsilnością przez mrok jak opium odużonym Wtedy właśnie na granicy śmierci i życia odezwie się do ciebie dusza tak chora pokaleczona kryształowa czysta Jej obraz wyświetli na oka siatkówce kiedyś tak zniekształcony zamazany jednak głęboko w tobie zapisany wtedy to właśnie z zaskoczeniem zrozumiesz Że od zawsze w tobie była ta miłość jedyna nim snem wiecznym zaśniesz odzyskaj ją weź w objęcia nie marnuj cennego życia --------------------------- Marcin Lorek 24.05.2022 Obraz: Veronica Minozzi

475172775_930598525901231_8362350969094267767_n.jpg

Obraz: Jacek Łoziński 

Emocje zakute w dyby zmysły czasem rozdarte odrealniony od życia zapisany na kartkach Paciorkami szkarłatnych liter różańcem plugawych kłamstw złamanych obietnic nic nieznaczących słów Dniami co nie nadchodzą nocami co wciąż trwają mrokiem zaciekle mieszanym łyżeczką spijanym małymi łykami Smak co w ustach się rozpływa goryczą kaleczy język a jednak cel w tym jakiś zewsząd znaki i sygnały Życie po życiu przed życiem czas czasowi nierówny lecz jednak spokój wewnątrz cisza nadejdzie co ma nadejść ----------------------------- Marcin Lorek 18.05.2022 Obraz: Jacek Łoziński

475256086_930597382568012_1705859077434796417_n.jpg

Foto: Jarosław Datta 

W koronach drzew cichnie szept niesiony z wiatrem sennym głosem splata liście głosu dotykiem muska delikatnie słowem Słońce lśni porannym promieniem szepcze ciepłej nagiej skórze pieści delikatnie usta wypełnia płuca świeżym powietrzem Śpisz śnisz w sen ubrana pod zamkniętymi powiekami obrazy niczym slajdów pokaz oplata tęsknotą duszy głębie Rozrywa aorty w tęsknocie pompuje rozpacz serca biciem na niebie kolejny daleki grom wokół pachnie deszczem Krople zmyją tęsknotę narodzisz się na nowo żyjąc i płynąc w bezkresie drugie życie odkupienie ------------------------- Marcin Lorek 14.05.2022 Foto: Jarosław Datta

475070688_930588269235590_1877449082538867610_n.jpg

Art. Ewa Hauton Paintings 

Nie patrz w otchłań powtarzali nie słuchaj tego co szepcze nie podlewaj serca mrokiem bo sam staniesz się cieniem A ja zajrzałem w nią głęboko patrzyła na mnie czerwonymi ślepiami dotykała kościstymi palcami myśląc że mam czarne serce Ale życie dało mi światłość tę która zawsze była we mnie choć cicha w kącie skulona bezgłośne wypowiadała słowa Tylko dusza ją rozumiała gdzieś wewnątrz biologiczna odnowa coś w życiu nie na miejscu było jakby mi inną ścieżkę wybrano Zakłucałem ten głos rozumem myśląc że tak łatwiej będzie drogi stawały się coraz bardziej kręte pozdzierane kolana i łokcie Kiedy tylko zajrzałem w siebie górę wzięło serce i intucja nagle wszystko stało się jasne tak proste w życia istocie przemówiła dusza i jej odcienie ------------------------ Marcin Lorek 10.05.2022 Art. Ewa Hauton Paintings

475097085_930587619235655_4241968677712076185_n.jpg

Art. Jacek Łoziński 

Czasem kiedy miasto zasypia milkną gwarne ulice noc wypuszcza samotność na rozpaczy spacer Chodzi wtedy od parku do parku szukajcych tych co kryją uczucia w mroku w cieniu życia żyjąc Składa im na ustach słodki pocałunek taki co bezdechem karmi chęć życia odbiera zatruwa ciało umysł odbiera Patrzą wtedy przed siebie pustym już spojrzeniem na na drzewach wiszące puste pętle Oczekując że choć jedna z nich ozdobiona jest ich imieniem światło w nich gaśnie nicość ramiona otwiera --------------------------------- Marcin Lorek 09.05.2022 Art. Jacek Łoziński

475217154_930586529235764_8295200106565846551_n.jpg

Foto: Bruno Dayan 

Zatrzasnięci w klatkach życia ograniczeni rynku prawami trwamy w konwenansach ustalonych normach Strachem podszyci na wszystko co nowe bo przecież łatwiej prościej w schemacie przemierzać życie zamykamy duszę stając się duchem Spisując protokół miłości na zlecenie czysta samotność we dwoje w progu mijanie bez kiwnięcia palcem pocałunek niemal poświęceniem Kiedy tak na to z boku patrzę że sam kiedyś też tam byłem ile pustych dni mi uciekło na w bezsensie trwanie Dziś mi ścieżki dyktuje serce drogi wyznacza może cierpię bardziej czasem życie zaboli zbyt mocno lecz nie zamyka mnie w normach uczuć zero jedynkowa analiza -------------------------- Marcin Lorek 08.05.2022 Foto: Bruno Dayan

475150156_930584662569284_5019693131121782271_n.jpg

Art. Ilya Filatov 

W uszach szept cynika prawda analogia w zdarzeniach grubą kreską odcięte zapisane w notatniku na prędce Czarno białe wizje ponadczasowo w pamięci wyryte prawda to czy fałsz umysłu fatamorgana A jednak to znak przesłanie na błędach nauka zdala od obłędu trwanie krwi krzyczącej stop w żyłach! Kolejny poranek światło nadzieja ta co nie umiera spotkanie z mrokiem kilka kropel zatruta strzała Promień słońca oczy otwarte życie toczy się dalej wymięta pościel nadzieja jednak tu była... to nie psychoza ------------------------- Marcin Lorek 30.03.2022 Art. Ilya Filatov

475069018_929928752634875_6888859770615018592_n.jpg

Art. Aaron Jasinski 

Za ścianą krzyk dziecka płacz szczęścia maska mijana w drzwiach miłe słowa pozdrowienia a pod spodem zgniła dusza Miłość wyrażana nienawiścią doskonale wiem jak boli i jak puchnie gdy w domu alkoholem cuchnie w psychice izolacja W głąb siebie ucieczka w myślach bezpieczny dom to w oknie oczekiwanie razy codzienna monotonia Łzy dziecka wsiąkają w ściskaną czapkę kolejny raz zarwana szkoła spotkania u psychologa z zewnątrz tak piękne życie W czterech ścianach dramat oczy dziecka w podłogę spuszczone tak obce w świecie się wtedy staje milczy nic nie powie Jak zakrzep krwi żyje już nic go nie ruszy w kręgosłupie złamane zacina się tak doskonale Jaką ty dziś przywiedziejesz obojętności maskę kim naprawdę jesteś jakim się stałeś Czy nadal żyjesz w psychozie czy jednak tak jak ja uniosłeś gardę by przez życie iść dalej Nie patrz wreszcie na innych nie szukaj dla siebie masek bądź sobą nigdy innym tylko wtedy żyjesz zaprawdę ---------------------- Marcin Lorek 14.12.2021 Art. Aaron Jasinski

474779318_929928089301608_4339075036460128704_n.jpg

Art. Anja Millen 

,, Umarła mi" Umarła mi miłość na ustach w czerń ubrała samotnością żałobą pokryła serce zagłuszając jego rytm Co dnia konałem ruchem wskazówek coraz mniej życia duchy przeszłości w kącie tak niekochanie kochane Rozdrapały aorty aż po ostatni oddech już nic nie zostało ze mnie tylko z kościami skórzany worek ------------------------ Marcin Lorek 23.03.2022 Art. Anja Millen

474809011_929912432636507_8530995500769044678_n.jpg

Foto: Alain Daussin 

Ten dreszcz cudowny pierwszy głęboko w pamięć zapadł chwila kiedy ja i ty wokół nikt świec blask tuszu zapach Drżąca na tobą ręka myśli niespokładane słowa niewypowiedziane głębokie w siebie spojrzenie Słowem tajemnica życia pamiętam litery płynące po tobie pierwsze wyjątkowe Pióra muśnięcie dreszcz ciepła skóra w słowa odziana tak płynął po tobie mój pierwszy wiersz zmysłami pisany wśród twoich gwiazd Wielokropki po których drżałaś głęboki oddech kiedy tak spragniony pieściłem każdą metaforę ---------------------- Marcin Lorek 06.04.2022 Foto: Alain Daussin

474796779_929897062638044_2085511403933645265_n.jpg

Zdj. Benoit Courti 

Nocą każdą księżyc zza szyby zagląda jego blaskiem senny szept o pocałunkach co rodzą się pod zamkniętymi powiekami Każdego ranka patrząc w lustro oczy płoną cichą tęsknotą usta drżą czerwienią szminki od wszystkich nie pocałunków Jeszcze tylko wiatr niesie słowa zaklina w tańcu liści deszcz obmywa tysiącem kropel na odległość muśnięcie Lecz gdy tylko blisko mamy siebie to już tylko dusz rozmowa dotykanie przenikanie skóra co barwą głosu cierpnie Od słów się elektryzuje wstrzymywany oddech a przecież tylko na ten sam księżyc patrzymy zza szyby --------------------------- Marcin Lorek 17.03.2022 Zdj. Benoit Courti

471668706_911597847801299_3340347047086260618_n.jpg

Art. Agostino Arrivabene 

Dębowe wieko nade mną lśni lakieru czernią one nade mną pochylone patrzą wzrokiem pustym Szepczą mi jeszcze w tę ostatnią drogę śmieją się szyderczo przestałeś śnić bezczelnie Teraz śnij we śnie sen drap od wewnątrz wieko już się nie uwolnisz krwią napisz testament Nim w proch i pył się obrócisz Jak piasek przelecisz przez palce staniesz się jak jedno ziarnko piasku w dal niesione przez wiatr ---------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 25.01.2022 Art. Agostino Arrivabene

471729227_911596611134756_4833047627640512683_n.jpg

Art. I Wont Become, by Kim Jakobsson 

Przyszła mi noc od mroku czerniejsza od szeptu cichsza zasznurowane usta Związane dłonie czarna nić przpleciona przez palce kształt pustki dozowany niczym słodka czekolada Nawet pomarańcze nie smakują tak samo sok się w ustach rozpływa jednak kwaśnym smakiem kłują Sen utknął gdzieś za oknem wciąż nie chce nadejść coraz mocniej oczy palą tęsknotą i w ustach tak sucho ---------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 23.01.2022 Art. I Wont Become, by Kim Jakobsson

471625137_911595667801517_6455349351645254361_n.jpg

Art. Julia Kempa 

Grzechów paciorki wyrzutów łańcuchy pokutne czarna lista oskarżeń z mrokiem taniec na stosie Uwiązany jak na sznurku lalka tresowana małpka życiem według scenariusza przytłacza podeszwa buta Wstać się nie chce przecież cierpieć lepiej bez kondycji życie bez polotu trwanie Dzisiaj ci mówię zrzuć mrozu okowy wstrzykuj pod skórę życie niech w żyłach pulsuje Nie jeden raz złamie nie jeden raz uklękniesz nie szukaj winnego ważne do życia nastawienie --------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 22.01.2022 Art. Julia Kempa

471697618_911593814468369_301058499447650919_n.jpg

Art. Dark side of blue 

Podążasz biegiem zdarzeń unosisz się w nim jak na fali tąpnięcie świata koniec w czasie i przestrzeni cofnięcie Kolejna w sobie zmiana może to wpłynie na tok wydarzeń płynie czas jest dobrze znikąd lawina Przyśpieszasz jeszcze jeden skok to samo miejsce początek analiza mnóstwo obliczeń prawdobodobienstwa rachunek Milion zmian tysiące skoków skończone tym samym efektem gdzieś jest błąd coś nie pasuje Emocji różniczkowanie dochodzisz do rozwiązania jest bardzo proste za tylko swoje odpowiadasz emocje --------------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 21.01.2022 Art. Dark side of blue

471736308_911591624468588_5110887616400138417_n.jpg

Art. Ivana Lena Besevic 

Niejeden raz potknąłem się na sznurowadle gubiąc serce i rozwagi resztki tłukąc duszę na milionów kawałki nogi za pas brał rozsądek Życie do bruku ciało przytłaczało inna perspektywa z kolan powolne wstawanie układanie myśli galopujących w chaosie Tyle tego już było reset zaczynanie od nowa jak przycisk pauzy na szklanym ekranie Dziś jest inaczej wszystko jak krople deszczu spływa choć zaboli czasem jeszcze gdzieś pod sercem Siadam wtedy nocą na parkowej ławce wsłuchuje się w siebie znam błędy które popełniłem zapewne nie jeden jeszcze będzie płynę bo wszystko płynie lecz dziś to ja jestem za sterem ------------- David Krzemiński (Marcin Lorek) 19.01.2022 Art. Ivana Lena Besevic

471676037_911590434468707_4217530493005947322_n.jpg

Art. Tomasz Alen Kopera 

Jeszcze pamiętam tamtych nas w głąb siebie wycieczka rozszczepienie jeszcze pamiętam tak dobrze gdy wszystko pachniało gniewem Dziś to za mną daleko bo bardziej od wojen pokój cenię już nie walczę o kolejny ziemi skrawek po co trzymać w dłoniach zgliszcza Żaden to strach lęk po prostu rozwaga nawet gdy wokół lecą kamienie śpij spokojnie moja gliniana armia skończyła się najgorsza wewnętrzna wojna Dziś już nic nie muszę mogę chcieć tylko bo bez walki też wygrać można na co komu siły pokaz gdy mnóstwo ofiar wokół Teraz cisza spokój wszystko płynie bez groszków proszków dźwięczacych butelek teraz nie zagłuszam nie odganiam emocji daje im się rozejść po kościach jak kolejnej lekcji życia ------------------------ Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 18.01.2022 Art. Tomasz Alen Kopera

471600760_911589567802127_7764943558557140026_n.jpg

Art by Pier Toffoletti 

Zatańcz ze mną ten ostatni raz nocą na pierzastych chmurach wiruj na tle księżyca w pełni spleć sobą nasze dusze Przepełnij mnie jak dotąd nigdy niech zanurzę się w tobie Po kolana po pas po szyję a gdy już tchu braknie Pocałunkiem zabierz ten ostatni powietrza skrawek niech bezdech myśli zabierze zostanie tylko to co piękne A gdy ugną się pode mną kolana wirując w tańcu w oczy patrz gasnę jak gwiazdy nad ranem przepełniony smakiem twoich ust Może zadrżą tchnieniem ostatnim lub zamilkną w kącikach ust ale ten jeden ostatni raz odpłynę jak obłok przepełniony szczęściem ------------------------ Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 17.01.2022 Art by Pier Toffoletti

471490572_911091617851922_58895953033716881_n.jpg

Foto Ezgi Polat 

W pół śnie tuż nad ranem byłaś tak bardzo obecna nierealnie materialna z ciepłym oddechem na skórze Dałaś mi bez snów noc taką z blaskiem księżyca za oknem zimowym pejzażem na szybach mroźne witraże Ten na dzień dobry znad pół zamkniętych powiek pocałunek ciepłą dłoń na sercu umazałaś usta czarną szminką Odeszłaś ze słońca pierwszym promieniem przyszła po ciebie mgła znad torfowiska zgasły miejskie latarnie zniknął mrok na ciele pozostały wciąż ślady ciepłe ----------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 13.01.2022 Foto Ezgi Polat

471846852_911090784518672_204215772989721288_n.jpg

Art. Alicja Rekowska 

Śniłem sen o twoich skrzydłach czarnych w blasku księżyca lśniącej skórze dłoniach drobnych dotykających czule o ustach pięszczących skórę Bosymi stopami szłaś po mokrej trawie w swoim czarnych róż ogrodzie palcami dotykają płatków tak delikatnie tańczyły na wietrze Wokół rosy zapach twoje do głębi ciemne spojrzenie przeszywające mroczne zalotne jakby w odmęty serca utkwione Coś drgnęło głos jakby ze środka tam gdzie patrzyłaś właśnie cicho się do mnie odezwał wiem teraz że nie do końca w nim odeszłaś Budzę się zlany potem mrok wokół wciąż nadal znów po coś przyszłaś przychodzisz w sennych koszmarach ---------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 12.01.2022 Art. Alicja Rekowska

471678478_911076817853402_6014321956480520154_n.jpg

Art. Lee Jeffries 

Mamy ostatnie godziny roku więc wypada pożegnać go, dziękuję za obecność komentarze. Życzę wszystkim aby ten nowy rok parzysty zmienił wszystkie samotne jedynki w szczęśliwe dwójki. Ja żegnam go tak jak powstałem jako przestroga nauka, alter ego. Tej swojej jaźni drugiej życzę aby wszystko było stabilne to co niestabilne😉 --------------- Jestem czarnokrwisty z sieci klamst zbudowana cytadela kwiecista mowa w ustach zakwitła róża Niszczę siebie i wokół wszystko w sidłach psychozy zapętlony tyle nauk pobranych w myślach ugrzęzło W ten ostatni roku dzień zapłacę wystawiony przez kłamstwa rachunek odpowiem przed Bogiem Tobą wami starczy już słów niewypowiedzianych Dziś wraz z życzeniami sumienia rachunek pamiętaj że to co na słabych fundamentach może runąć tak po prostu od środka buduj na prawdzie choć to nie łatwe Może wtedy właśnie zasłużysz na szczęście bo życie trzeba przeżyć prawdziwie jestem fikcją poety wizją takim się stałem i pozostanę Narodziłem się z cierpienia bólu strachu i żalu rzucam mu się na duszy cieniem jestem otchłanią w którą zbyt długo patrzył Lecz dla każdego jest jeszcze szansa prosty rachunek sumienia czy to jaźń jedna czy druga tak samo za czyny odpowiada --------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 31.12.2021 Art. Lee Jeffries

471531911_910407221253695_2566976187210493938_n.jpg

Art. Radoslaw Pujan Photography 

Uchyl mi na sen ten skrawek siebie co tak skrzętnie skrywasz chowasz pod wieloma warstwami Pozwól zanurzyć palce w cudownej duszy i pięknym umyśle nacieszyć się feerią twoich uczuć ciepło wcierać pod skórę Rozpłyń mi się tak po cichu jak robisz to zawsze nieśmiało błądząc po skórze z tobą dreszcze i skóra cierpnie Słowa pieszczą zalotnie miłość splata dłonie galaktyki w spojrzeniu niech dalej szepczą ----------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 14.12.2021 Art. Radoslaw Pujan Photography

471529962_910406017920482_4343217271509597175_n.jpg

Foto Dimitry Chapala 

Pachniesz mi grzechem gdy tak bosymi stopami pieścisz dywan Kiedy szlafrok tak idealnie przylega do nagich kształtów pożądaniem w wyobraźni sceny maluje Kolejny raz na sen zgłodniałem tobą by tak bardzo grzesznie zachłannie wpleść w twoje włosy dłonie ---------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 13.12.2021 Foto Dimitry Chapala

471596725_910403847920699_418100631206738261_n.jpg

Fot. Albert Finch 

Wyszepcz mi nocą bukiet słów niepoprawnych uwolnij paznokciami dreszcze Zedrzeć wszystko pragnę warstwa po warstwie błądzić po tobie w tobie Uwolnij mnie od tego grzechu którym pachniesz w pościeli skuś jeszcze raz ust spowiedź ------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 11.12.2021 Fot. Albert Finch

471514198_910401807920903_6296530098366086863_n.jpg

Art. Albert Finch 

Znów burza myśli niepoprawnych głodnych dłoni ust pożądaniem zwilżonych Skóry zapach związane dłonie ślad koralików na biodrach wilgotne palce może by tak spić jeszcze jedną kroplę Dotknąć językiem nie uronić żadnej... ------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 09.12.2021 Art. Albert Finch

471560782_910401911254226_5567759546506842720_n.jpg

Grafika Michał Mozolewski 

Ubieram myśli w słowa zapisuje na kartkach te niewypowiedziane płyną w linijkach Cicho szepczą czarnym tuszem liter przybierają kształty lśnią konturami w bieli jak twoich oczu blaskiem Spójrz wzrokiem nadaj im głębię dzięki tobie nabiorą bliższą formę ubierzesz je w uczucia bardziej ożywi piękna dusza Płyń po nich palców opuszkami poczuj pod nimi ich ciche drżenie niech miłość wniknie pod skórę podszyje duszę szczęściem Ułoży ci się w dłoniach cicha i krucha czysta szczera przezroczysta -------------------- Marcin Lorek 08.12.2021 Grafika Michał Mozolewski

471666011_910399494587801_8252509109522514730_n.jpg

Foto Kat Irlin 

Płyną myśli niczym obłoki nademną niebo miasto tam na dole własnym życiem tętni oddycha blaskiem świateł Ty w nim gdzieś tam podróżujesz kolejną ścieżką własnych myśli spacerujesz chodnikami w siebie zasłuchana Cicha niepozorna jak myszka czasem jak lwica waleczna mijasz drogi proste i te kręte swój zapach zostawiasz za sobą Teraz unosi się w powietrzu pieści delikatnością kroki lekkie zwiewne stajesz mi się bliższa Uwielbiam tak z daleka patrzeć jak w przestrzeni obejmuje cię powietrze wiruje wokół ciebie zastyga na chwilę po jeszcze jeden ust pocałunek ------------------------ Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 07.06.2021 Foto Kat Irlin

471428543_910397591254658_9221426539640819865_n.jpg

Art. Grzegorz Scud 

W witrynach odbicie we własnej osobie widziane obraz wyświetlony w lustrze w negatywie widziane wibracje Spojrzenie wenecka szyba pustka po drugiej stronie krzywy witraż widziany ciągłe pytania W umyśle grzebanie podróż co nie ma końca tylko kitel biały formą ludzką wypełniony Rozbiór jak zdania logiczny czasowniki przymiotniki stos wypełnionych kartek nademną mądrych głów kwartet Później spiszą na stratę życie poza schematem...awykonalne przed twarzą zwierciadła wokół krzywych luster gabinet --------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 05.12.2021 Art. Grzegorz Scud

471764544_910396574588093_745004990406357908_n.jpg

Grafika: Kavan the Kid, bird brains 

Rodzina wychowanie środowiska wpływy i odpływy w patologii zachowań dorastanie umysłów analiza w genach wyniesiona diagnoza szczęk klucza ...psychoza ------------------ Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 04.12.2021 Grafika: Kavan the Kid, bird brains

471566433_910395341254883_8516389796538630684_n.jpg

Grafika: wallpapersafari.com 

Algorytm logarytm całka logiczna bramka życiem zamknięci w cyfrowych twierdzach ------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 03.12.2021 Grafika: wallpapersafari.com

471728224_910394687921615_8130418534093028411_n.jpg

"Cardiophobia" - by Miles Johnston 

Cardiophobia Pstryk zapalam światła gasną myśli głośno krzyczy cisza lęk strach miłość... nieuleczalna choroba serca --------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 02.12.2012 "Cardiophobia" - by Miles Johnston

471166615_906012715026479_6577427537322904196_n.jpg

Art. Włodzimierz Kukliński 

Ciemna noc i księżyc tak nisko niebo gwiazdy tramwajowy przystanek i ja obcy jak to miasto tyle podróży w nieznane Historii pisanych wierszem a pamiętasz jeszcze te pierwsze włóczykija opowieść co po świecie się błąkał Ten w drzwi stukot kominek historie spisywane naprędce to na dotyk oczekiwanie pierwsze granice przekraczane Wtedy tak bardzo kochały nas pomarańcze kostki lodu na gorącej skórze wspólne śniadania gotowanie pieszczący słońcem poranek Te słodkie dreszcze i więcej jeszcze teraz skórę blaskiem noenów popieszczę od szyi aż po palców czubek i tak sobie myślę ile tych miast jeszcze A może szczęście przyjdzie mi w agonii bo przecież wtedy było może nie chcę już wspomnień tyle zatartych ich było Teraz samotne duże i małe nasze podróże nadal pamiętam jak wiatr włosy rozwiewał tak blisko było do wspólnego nieba dziś rozmyte już tylko w miejskich światłach ------------------------------- Marcin Lorek 06.11.2021 Art. Włodzimierz Kukliński

471190033_906010615026689_3054495378900241543_n.jpg

Art. Federico Bebber 

Cienie duszy jak czarne ciernie biją się z hałasem myślami asymetria sprzeczne dusze w interpretacji niuanse Dziś jeden idzie w niepamięć spocznie jak statek na dnie zostanie tylko jeden bo i jeden zostać może Dziś ten słabszy zostanie w mroku tam gdzie od dziecka chowany na drewniane wieko garść ziemi na grób chryzantemy Niech tam zostanie na wieki wieków amen to jak na psychice bruzda dysonans skrajne litery Alfa i omega nic do końca i początku to się nie ma Dziś już nie podszyję nic wersami niech zamilknie w letarg zapadnie z płatków białych róż witraże tak zbędny jak w oczy piasek ---------------------------- Marcin Lorek 05.11.2021 Art. Federico Bebber

470880002_906009885026762_7419699232988911817_n.jpg

Marc Lamey Photography 

Na miarę z czerni uszyty frak pasujące do kształtów wszystkie szwy ponoć z mrokiem do twarzy mi każde słowo lepiej brzmi Bliżej mi do wiecznego włóczykija choć włóczę się tylko po linijkach ponoć czarne od białego lepsze nawet widzę krystaliczną tęczę Czasem nie wiem który ją co piszę choć od początku był jeden ponoć gdy mrok widzisz wokół to ty światłem jesteś A co jeśli mroku nie było nigdy światło już dawno zgasło tylko pustka bezduszna bezkres patrzący z lustra Jednakże dmucham zawzięcie w ten ostatni świecy ogarek iskry co lecą z ogniska tlące się w gorącym popiele Widzę z oddali jak bucha rześki gorący płomień od środka grzeje wreszcie znów do mroku blisko było o ten jeden oddech... ----------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 04.11.2021 Marc Lamey Photography

471259838_906008625026888_319164718269280184_n.jpg

Art. Paulina Popieralska 

To już jutro ten dzień przyjemny zegara dźwięk to już jutro życie odzyska blask tego właśnie dnia Zuzia rozświetli mój świat To pierwsze w oczy spojrzenie niesamowity ich blask język zaplącze się słowami pogubi w wyrazach parafrazach przykleję tylko błogi uśmiech Tak zdobywca przepadnie z kretesem pogubi całą pewność siebie gdy mu nieduża Zuzia blaskiem świat przesłoni I tak po dziś dzień oczy całkowicie zaszły nią serce i dusza po kres przepełnione nadal cudowny stan gdy Zuzia wypełnia powietrze Unosi się lekko w przestrzeni jak płomień na świecy tańczący i po dziś dzień nie mogę wyjść z zachwytu jak ta Zuzia to robi że tak pełno jej wokół ------------------------ Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 03.11.2021 Art. Paulina Popieralska

471056182_906005435027207_2932302593096005706_n.jpg

Art. Paulina Popieralska 

Miłość ta tak przede mną kiedyś ukryta cenny skarb nie do zdobycia ta co mi z dłoni ciągle uciekała co jej tak szukałem zawzięcie A gdy już mi sił brakło przyszła do mnie w twoim spojrzeniu niesiona tak spokojna jak melancholia taka co się delikatnie w tańcu kołysze Cała jest w ciebie ubrana od początku do końca, końca nie ma tylko ty przestrzeń mi wypełniasz od poranka aż po zmierzch Te słowa na dzień dobry pierwsze usta co tak cudownie smakują dłonie dotykające z czułością troską te nasze burze małe i duże Nasze dni i noce wspólne śniadania razem pita herbata codzienności proza od początku do końca, końca nie ma ta chwila w nas niech trwa niech trwa... -------------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 01.11.2021 Art. Paulina Popieralska

471301673_906000841694333_266109463389051839_n.jpg

Art. Ezgi Polat 

Dla Zuzi Niedużej pisanie ---------------------------- Ze stosu kartek garści metafor porównań bezliku synonimów szukam tego jednego a może kilku tych właściwych w które ubiorę ciebie Mienią się liście żółcią i czerwienią opadłe kasztany leżą na parkowej trawie ławki już nie takie puste co rusz któraś zajęta Spaceruję myślami w zadumie słowa przebieram te zbyt proste tamte takie błahe coś ciągle ucieka choć słowa już na końcu języka Uchwyciłem to krótkie zdanie może proste żadna metafora taka myśl prosto z serca dziś nawet niebo pachnie tobą ---------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 28.10.2021 Art. Ezgi Polat

471207593_905999478361136_8006514160945388003_n.jpg

Adam Bird Photography 

Zuzia ta co była nieduża co jej wszędzie wokół było ta mała szalona taka co mi tupała nieraz jeden Czasem skryta czasem pełna życia obecna choć niekiedy w mgły poświacie ta co ją tak przypadkiem poznałem nawet wiersze do niej pisałem Upracie uparta długa droga do jej serca pod wieloma warstwami piękno skryte na wiele kluczy zamknięta twierdza głęboka szyfrów tajemnica Lecz teraz gdy mi się tuż obok tak cudownie unosi w powietrzu tak czasem myślę sobie nawet czuję wręcz na pewno jak bardzo kocham tę moją Zuzię niedużą... ------------------------ Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 27.10.2021 Adam Bird Photography

471149537_905999131694504_8101205174372459975_n.jpg

Źródło: Mrs White Photoart 

Myśli czarne jak atrament bezbarwne odbite mrokiem przez kalkę zlepek ich gdzieś w umysłu zakamarkach choć brudne już zakurzone a jakby żywą piersią oddychały A może to wyobraźni dysonans kolejna jaźni rozbieżność może od siebie samego ucieczka w głąb siebie poznawcza wyprawa jak po złote runo Niesie się to echo w głowie rozprasza na rozumu membranie wnika głębiej przenika by za chwilę zniknąć jak przed ciszą burza A potem jestem znowu choć przez chwilę gdzieś dalej miejsca i drogi nie pamiętam miejsce powrotu przez chwilę tak więc obce nieznane Gdzieś mi wtedy dusza z ciała ucieka błądzi swobodnie całkiem wolna zaskakuje kiedy tak wraca znów tyka na zegarze wskazówka choć nawet na chwilę nie drgnął kalendarz ------------------------------------ Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 25.10.2021 Źródło: Mrs White Photoart

471160990_905983795029371_1986119612350699349_n (1).jpg

Art. Sabine Fischer 

Ciepła noc życiem tętniące miasto w blasku latarni mienią się na drzewach pożółkłe liście może na sen spije z nich ostatnią deszczu kroplę Tętniące miejskie arterie bezsenne organizmy pędzące auta przez czarne aorty reflektorów blask może choć jeden by tak na chwilę zgasł A może to ja zgasze swoje gdyby jutra miało nie być dziś byłoby tylko moje może bym zatańczył na masce nocą ostatni taniec Tylko po co dlaczego autodestrukcja co nie ma końca w oparach dymu trzeźwienie obce spojrzenie w lustrze czerwone krople na umywalce Może po prostu na sen jeszcze jedną pigułkę wezmę taką z napisem szczęście rankiem zajrzy przez okno słońce na policzku twój pocałunek Więc ten płaszcz mroku zawieszę w szafie albo schowam w najgłębszą półkę potem kiedy drzwi zatrzasnę usłyszę jak cicho do mnie skomle Ja wygodnie rozsiąde się na kanapie z tobą przy ciepłej herbacie zagramy razem w muśnięć kalambury miasto niech dalej mrocznym deszczem kapie ------------------------------------- Dawid Krzemiński [Marcin Lorek] Soul Shadow [Wersami Podszyty] 20.10.2021 Art. Sabine Fischer

471189812_905981525029598_3571721749288855995_n.jpg

Art. Dark side of blue 

Za oknem mrok zza zaciągniętych kotar sączy się księżyca światło blado tańcząc na nagiej ścianie Krzywych myśli obraz wisi na rdzawym kołku na nim słoneczny pejzaż zagubiony pod warstwami kurzu Kiedyś tak bardzo znajome życia witraże fantazji ołtarz spisywany nocami nad płąnacymi świecami Dziś to już zakrzywiona parabola myśli nieudolnych trajektoria chęć zatańczenia słowem z czarnych słów mrokiem Kilka wersów czasem metafora później to już za mną twarz w słońce zwrócona jego ciepłe promienie na policzkach -------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 18.10.2021 Art. Dark side of blue

471230282_905980531696364_49919277754027

Fot. Roberto Almendral 

Szereg ścian form zlepek domu kształt w bryle ludzka forma myśli odbijące się od ścian milczenia sonata na tafli księżyca odbita Świat się kręci jak zdarta płyta myśli tak chaotyczne urojone wenę goni czarna metafora w żyłach krąży zaciekle osuwa na dywan odpływam A po co dlaczego w jaźni rozumu anomalia układanka bez jednego puzzla na przestrzeni życia rozrzucona jak bez paciorków wisiorek Ten hałas zgrzyt w skroniach kłujące igły rozum zamknięty bez okien i klamek rozsądek w równo ułożonych trumnach smrodem niesie się w katakumbach Może to krok do szaleństwa może jaźni zatruta głupota może to tylko natchnienie odpowiedzi nie szukam niech skrobie drapie po kartce bo białe jest czarne i czarne jest białe w próżni pustka w pustce próżnia w ustach słodki knebel ------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 17.10.2021 Fot. Roberto Almendral

470136876_904504085177342_7542919368352369444_n.jpg

Art. Elena Vizerskaya 

Już nigdy więcej niewoli myśli zamkniętych w samotności kratach konającego serca celi Marzeń chowanych po kątach spacerów dalekich od istnienia szczęścia zamykanego w pustych szklanych butelkach Dziś moje szczęście mieści mi się w dłoniach od świtu do zmierzchu bliskie bardziej Nigdy więcej o życie strachu lęku ukrytego w ścianach dziś mi życie pisze lepsze scenariusze Wspólnym piórem zapisywane na życia kartkach już mi śnić nie potrzeba gdy sen piękny tobą śnie na jawie Teraz inaczej bije moje serce jeden jasny obraz pod powiekami ubrany w twoje kształty i kontury zapachem ust i smakiem skóry -------------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 06.10.2021 Art. Elena Vizerskaya

470588073_903953101899107_33212511474657

Art. Hubert Solczyński 

Erotyk z szuflady Zatańcz ze mną na linii życia wirujmy spleceni w uniesieniu i agonii żyjmy bezdechem w oddechu Pocałunkiem ust jak łykiem powietrza gorączką ciał tym tu teraz natychmiast Siebie więcej brać bez opamiętania całkiem jakby się świat skończyć miał tańczy na niebie na galaktyk parkiecie dwie dusze dwa ciała Splećmy się mocniej pożądaniem ruchem naszych orbit jak galaktyk połączenie śmierć krzyk spełnienie Kiedy już całkiem w siebie wnikniemy ty będziesz mną a ja tobą kiedy opadnie pożądanie usta obejmie spełnienie Ten spełnienia pocałunek będzie na nocnym niebie galaktycznym rozbłyskiem co dna nas sięgnie ---------------------------- Dawid Krzemiński [Marcin Lorek] 20.08.2021 Art. Hubert Solczyński

470578297_903953261899091_8719936466202196848_n.jpg

Źródło: Etheria Art

,,O Zuzi niedużej wierszem opowiadanie" W tej istocie tak niewielkiej od luster czarodziejce co w nie spojrzałem to życie było lepsze jakby smaczniejsze Z czasem okazała się psotną wróżką potrafiła jednocześnie płakać i się śmiać Dusza jej tak głęboka jak zaginiona kraina ląd nieznany który wciąż chciałem poznawać Fascynacja zenitu sięgała gdy tylko na mnie spojrzała tonąłem w jej oczach widząc świata narodziny A gdy jej smutno było jakby natura jej słuchała cicho szlochał wiatr i liście kładły się do snu Wnikała we mnie głęboko ta nieduża Zuzia z każdym ruchem wskazówki uderzeniem zegara ---------------------- Dawid Krzemiński [Marcin Lorek] 21.09.2021 Źródło: Etheria Art

470576823_903949531899464_1062350539374946310_n.jpg

Art. Sam Yang 

Cykl ,,O Zuzi niedużej wierszem opowiadanie" Pamiętam jak spotkałem ją pierwszy raz taka nieduża wszędzie było jej pełno Tak krucha lecz waleczna jak z bajki Merida zawzięcie uparta wnętrzem niesamowita Te pierwsze rozmowy od słowa do słowa dnia i nocy było nam mało z życia opowiadane historie Te jej kroki na które uwielbiałem patrzeć wszystkie gesty zebrane razem spojrzenie jakbym w galaktyki patrzył Bliskość jak żadna inna czasem niemal mistyczna tak tylko moja Zuzia nieduża ze swoją krainą czarów --------------------------- Dawid Krzemiński [Marcin Lorek] 20.09.2021 Art. Sam Yang

470212076_903948465232904_8956420041469934564_n.jpg

Art. Ivana Lena Besevic

Kochaj tak jak dotąd nigdy sobą duszą sercem kochaj przytomnie i nieprzytomnie czasem nawet nieporadnie Tylko kochaj ją szczerze bo ona taka tylko jedna dla ciebie tak wyjątkowa jak dla nikogo jeszcze Kochaj jej gesty zapamiętaj każde słowo kochaj jej pasje i lęki pragnij tylko jej spojrzenia Bądź sobą nikim więcej nie noś masek nie graj ról w teatrze lalek bo im dalej tym szybciej spadniesz Więc jedno zapamiętaj zawsze ona i tylko ona jedna reszta to jak tło w obrazie drugo planowe role Zachowaj tą równowagę dawaj to co ona ci daje nawet więcej od siebie wtedy sam też dostaniesz więcej Teraz spójrz obok ciebie siedzi ona w ciebie wpatrzona nie biegnij już po moich linijkach przytul zamknij ją w ramionach -------------------------- Dawid Krzemiński [Marcin Lorek] 19.09.2021 Art. Ivana Lena Besevic

470248169_903884025239348_3172931772678486038_n.jpg

Art. Adam Martinikas

Stało się to co stać się miało scalamy się w jedność czas nadszedł słowa dopełnione nic więcej mówić nie trzeba Bo Dawid i Marcin to jedność bo jaźń moja jest twoją myśli mamy wspólne serce jedno w płucach to samo powietrze Choć do przebudzenia dwie różne drogi z dwóch różnych wilków czas na tego jednego wreszcie pewnego silnego Kończmy już tą historię dajmy sobie odpocząć niech kartki na chwilę zamilkną cieszą się błogą ciszą Teraz weźmy za ręce tego małego chłopca co bał się świata i życia od dziecka w strachu i lęku Niech stanie między nami spojrzy przed siebie podniesie głowę i oczy ku górze tak z niego nas ukształtowało życie Dziś już lęku w nim nie ma pokochał strach własny mocno się z nim zaprzyjaźnił nauczył się walczyć o swoje --------------------- Dawid Krzemiński - Soul Shadow vel. Marcin Lorek - Wersami podszyty 17.09.2021 Art. Adam Martinikas

470210219_903882785239472_8830742743428582125_n.jpg

Art. Leonid Afremov

Dziś to ostatni do ciebie wiersz nadszedł ten dzień kiedy mój i twój świat jest inny ten dzień na uczuć wolność Tyle czasu razem spędziliśmy spleceni uczuciami i emocjami nie zawsze były dobre nie zawsze złe Dziś cieszy mnie to że na tych kilka słów znalazł się czas na te nocą rozmowy Teraz wiem dokąd poszłaś ty dokąd szedłem ja dziś dziękuję że potrafiliśmy wybaczyć sobie Dać odpuszczenie krzywdom tym świadomym i nieświadomym już nie ma tej zmowy milczenia jest losu drugiego akceptacja Minęło nas życie bezlitośnie obchodząc się z nami a może to nam zabrakło odwagi to już tylko do przeszłości klucze Lecz nie uciekamy już od siebie potrafimy zapytać co słychać u drugiego każde z nas ma drogę własną przez siebie wybraną Kto wie może kiedyś jeszcze spotkamy się gdzieś tam na tym wspólnym jednym niebie tak jak Perseusz mija Andromedę -------------------------- Dawid Krzemiński (Marcin Lorek) 16.09.2021 Art. Leonid Afremov

bottom of page