
Fotografia Agnieszka Bartczak
Lubię grę światła i cienia na twojej skórze chowasz się wtedy delikatnie pod powieki Pulsujesz zmysłami na głodnych źrenicach zaciągam się tobą powoli smakując każdy fragment grasz mi wtedy wewnątrz opium słodką nutą Wędruję opuszkami palcy po twojej skórze całkiem zasłuchany w każdy twój oddech grasz mi wtedy na zmysłach każdym wdechem i wydechem powietrze rezonuje z każdym drżeniem ------------------------- Marcin Lorek 18.08.2023 Fotografia Agnieszka Bartczak

Art. Jono Dry
Lubię kiedy kreślisz dłonią kształy na bieli kartek precyzyjna w każdym geście w kolory zasłuchana Czerń źrenic lśni wtedy tak pięknie spokój odbity na siatkówkach uśmiech rodzący się w kącikach ust Patrzę na ciebie wzrokiem konesera zapisując każdy obraz w pamięci kadrach robi się jakby cieplej w okolicach serca ---------------------------- Marcin Lorek 05.06.2023 Art. Jono Dry

Art. Tomasz Alen Kopera
Słyszysz mnie kiedy najbardziej milczę widzisz ciszę w moim najgłośniejszym krzyku sięgasz tam gdzie nikt nigdy wcześniej nie był dotykasz moich blizn a one mniej palą Zbierasz te słowa które tak wściekle rozsypałem prostujesz wszystkie wymięte życiem stronice dajesz mi wiarę ze warto odradzać się na nowo Sprawiasz że zapominam jak z bólu paliłem kolejne wiersze strona po stronie obrając w pył to co zatrute we mnie Tak mi teraz inaczej jakbym szczęściem całkiem nie zrozumiale tak jakoś inaczej chyba właśnie szczęściem pachnę dreszcze przyjemne skóra słodko cierpnie ----------------------- Marcin Lorek 18.08.2023 Art. Tomasz Alen Kopera

Art. Sam Young
Jesteś mi znana gdzieś głęboko w pamięci duszy zapisana każdy oddech znam tak doskonale Uciekasz mi czasem spojrzeniem za widnokrąg kiedy wracasz masz tę iskrę w źrenicach coś co wciąż szepcze do mnie poza ludźmi poza wszechświatem Znam każdy neuron w tobie synapsów połączenie choć tak naprawdę dopiero cię poznałem tak wiele do mnie mówisz słodkim milczeniem Tak cudownie zaklinasz spojrzeniem słowa niewypowiedziane tlisz się z epok płomieniem ogniem który nigdy nie zgasł ---------------------- Marcin Lorek 15.08.2023 Art. Sam Young

Art. Visual Arts Gallery
Są takie emocje które przychodzą jak burza kiedy pełen zachwytu czytasz ją strona po stronie wodząc palcem po każdym zagłębieniu Uwodzi cię przy tym tak delikatnie każdym wdechem stajesz się pasjonatem chłoniesz jej oddechów fabułę Skóra przesiąka mokrym tuszem spływającym kroplami z kącików ust gdy tak zaczytany zwilżasz palce by wzrokiem błądzić po jej kształtów kolejnej stronie ------------------------ Marcin Lorek 29.01.2024 Art. Visual Arts Gallery

Art. Toto Moloko
Znalazłem cię przypadkiem w strzępkach papieru zapisanych chaotycznie wierszem dostrzegłaś mnie między wersami w gąszczu zawiłych metafor ożywiłaś mnie spojrzeniem pełnym ognia z siłą feniksa poświatą jasnej strony księżyca Z tobą słodki smak ma milczenie te chwile kiedy tylko my a wokół cisza nasze rozmawiające myśli i usta w porozumieniu bez słowa Jednak wciąż dzieje się tak wiele w czasie którego nikt nie dostrzega między drgnięciem wskazówki zegara mrugnięciem powieki na rzęs koniuszkach emocjami płyną ciche słowa Najpiękniej rozmawiają dłonie tak najnormalniej w ciszy razem splecjone i to ciepło co tak spokojnie przenika zmysły rozpala jak od ogniska iskra... ------------------------- Marcin Lorek 22.08.2023 Art. Toto Moloko

Art. Syukri Shahruddin
Najpierw rodzi się w odmętach umysłu słodka przyjemności chwila myśl całkiem niepokorna czerwona niczym malina pełna słodyczy truskawki Z upływem czasu myśl i obraz się wyostrza jest tuż tuż na końcu języka tańczy na koniuszkach rzęs muska przyjemnie skórę Nagle faktem się staje pieszczą dłonie ciepłe przyjemność płynie falami hipnotyzuje zmysły zaklina umysł w błogostanie Bo wszystko tak cudownie się zaczyna od tej niesfornej myśli co się nieśmiało przechadza tuż za rogiem ----------------- Marcin Lorek 31.01.2024 Art. Syukri Shahruddin

Fot. Serra Vicente
Wszystko kryję się w ukradkiem spojrzeniu drobnym nieśmiałym geście nieśmiałym muśnięciu zalotnym kroku odrobinie nieśmiałości ze szczyptą wstydu Jednocześnie jest też żarem pożądania nutą perwersji szczyptą fantazji uległością oddaniem Jest zmysłowością istnienia delikatnością skóry magią oddechu kiedy nim szepczesz zaklęcia wpisane kształtem ciał w kontur pościeli otulone zapachem krzyku w miękkiej podusze -------------------------- Marcin Lorek 03.02.2024 Fot. Serra Vicente

Art. Loui Jover
Najpiękniejsze pocałunki to te składane na krawędzi lęku takie płoche przestraszone jeszcze lecz z biegiem czasu nabierają odwagi Najcudowniejsze to te które przyprawione są miłością i tęsknotą z ciała lekkim drżeniem to one wypełniają nas po same brzegi Kiedy dołożymy do nich dotyk ciepłych dłoni na zmarzniętym policzku przepełnieni ciepłem błogim stanem odpływamy w przestrzeń to jak podróż tak przyjemne znana w nieznane ----------------------- Marcin Lorek 31.01.2024 Art. Loui Jover

Art. Sam Young
Niezliczę własnych śmierci ilości zgubionych oddechów marmurowych twarzy serc bez uczuć kroków stawianych na linie spojrzeń do własnej otchłani Niezliczę nocy i dni słońca zachodów księżyca wschodów pustych pętli na belkach martwych żarówek na suficie ścian krzyczących strachem plutonów kropel na ciele przestraszonego dziecka w prującym się swetrze Tak wielu rzeczy nie potrafię zliczyć lecz jest kilka w pamięci wciąż żywych uśmiech co powoli rozkwitał jak kwiaty po deszczu delikatnie słońcem pieszczone Oczy tak po cichu wzrokiem speszone co śmiały się nieśmiało blaskiem lśniących źrenic gdy były szczęśliwe Tak doskonale znam dłoń która rysując trzymała kredkę pewnie podkreślając życiem kontury na papierze -------------------------------- Marcin Lorek 16.08.2023 Art. Sam Young

Art. Salah
Poszedłem w noc by schować się w cieniu gwiazd rozsypałem się na miliony czarnych dziur umierające białe karły pochłonąłem sam siebie tak jak tylko piekło potrafi duszę zabrać po szpik kości zawładnęła mną ciemna strona księżyca Lecz przyszłaś ty w blask księżycowej łuny ubrana lśniąca światłem miliardów gwiazd znalazłaś mnie na mrocznym czarnym niebie uchwyciłaś moją dłoń gdzieś w odmętach Oriona Dziś już nie krzyczą strachem białe ściany sufit przestał kusić nagą drewnianą belką nawet żarówka odwieczna krzykaczka nie miga już tak wściekle teraz jest spokój gdy oddech w oddechu i usta na ustach -------------------------- Marcin Lorek 21.08.2023 Art. Salah

Art. This we are
Przyjdź bosa z promieniem słońca lśniacym na nagiej skórze włosy jak sznurki jutowe w warkocz zapleciemy Później powoli ciepłym dotykiem odwiedzimy wspólnie te wszystkie miejsca nie święte Nocą w księżyca blasku spijać będziemy z siebie wszystkie pożądania krople szeptać do ucha oddechem uniesienia Sznurem z gwiazd zwiążemy dłonie zapatrzeni jak pod nim drży każdy mięsień gdy tak cudownie cierpnie skóra kiedy z ust krzyk się wyrywa Zostawisz na mnie później swoje linie papilarne paznokciami w uniesieniu na skórze zapiszesz agonii atlas nieba -------------------------- Marcin Lorek 16.01.2023 Art. This we are

Art. Leonid Afremov
Często budzę się nad ranem w pustym łóżku pościel wciąż pachnie tobą w poduszce nadal słychać nocne ciche szepty Sen odcisnął na ustach i nadgarstkach kolejny średnik jak pieczęć palące znamię w kolejnej z mrokiem walce Wciąż wplatam słowa jak w twoje włosy tasiemki czerwone wciąż kreślę zaklęcia w miejscach gdzie krew pulsuje Wciąż tuż przy płatku ucha słyszę twój oddech gdy śniłaś tuż obok tak spokojna pamiętam te chwile gdy z radości lekko drżały ci usta szłaś tak szczęśliwa unosząc się tuż nad chodnikiem ------------------------------ Marcin Lorek 17.08.2023 Art. Leonid Afremov

Art. Loui Jover
Nocą spadają persejdy gwiazdy świecą na niebie księżyc lśni blaskiem wiatr cicho szepcze w koronach drzew Góry kryją swoje tajemnice w szumie potoków zamykasz oczy słuchając ciszy brzmi tak czysto krystalicznie Później otwierasz oczy toniesz w ciemnych źrenicach wokół nadal cisza słychać tylko rytm kochającego serca ----------------- Marcin Lorek 30 01.2024 Art. Loui Jover

Art. Jazzus Przemysław Adamowski
Dzień zabiera nam siebie rozprasza w płomieniach słońca zaklina szumem liścii uśpionych w koronach drzew Noc spotyka nas na nieba gwiezdnym szlaku dając do ucha melodyczny szept splata dłonie jednym oddechem Zamyka oczy we wspólnym śnie śnimy go nocą pod powiekami niemal na jawie Dalecy od siebie liniami współrzędnych oddaleni czasem na zegarze jednakże tak bliscy w jednej duszy bezmiarze I wszystko tak trwa powoli cudownie do siebie szeptem ----------------------------- Marcin Lorek 16.08.2023 Art. Jazzus Przemysław Adamowski

Art. 'Not Living, Just Killing Time' by Brellias
Przyjdź jeszcze raz weź moją twarz w swoje dłonie zwilż mną usta całuj namiętnie aż po ostatnie tchnienie Przyjdź tak jak słowa przychodzą kłębiąc się we mnie płyń jak słowa w linijkach do szpiku kości podkreśl dreszczem każdą metaforę Pozwól mi zanurzyć się w bezmiar twojego istnienia ukrzyżujmy jeszcze raz wskazówki zegara w martwym punkcie już czas na żniwa w tle flet słychać i bęben ciche śpiewy mocy nabiera ostatnie zaklęcie --------------------------- Marcin Lorek 08.08.2023 Art. 'Not Living, Just Killing Time' by Brellias